Katastrofy budowlane są od 1995 roku rejestrowane przez GUNB. W tym okresie szczyt katastrof budowlanych mieliśmy w roku 2008 – 1113. Obecnie jest ich znacznie mniej, co oznacza również, że chyba jesteśmy coraz lepiej przygotowani na takie żywioły jak wiatr i ogień, bo to one właśnie są przyczyną największej liczby katastrof budowlanych w Polsce. Zmiany klimatyczne doprowadziły do kryzysu zdrowia publicznego w Stanach Zjednoczonych. Rosnące temperatury powietrza wpływają negatywnie na organizm człowieka i mogą doprowadzić do udaru cieplnego, wyczerpania i stanów lękowych, zaburzenia funkcji poznawczych, nasilenia objawów astmy i alergii, a także do przedwczesnej śmierci z powodu chorób serca i płuc. Śmiertelne wypadki w II Rzeczpospolitej zdarzały się wśród ludzi pracujących na statkach, jak i turystów wędrujących po górach. Dotykały mieszkańców Wilna i Małopolski, gdzie dochodziło do nagłych, dramatycznych w skutkach powodzi. Oto wypadki i katastrofy w Polsce na przedwojennych zdjęciach. Ruch na drogach, torach i w powietrzu w okresie międzywojennym był dużo mniejszy niż aktualnie. Dochodziło jednak do wielu Katastrofy, podobnie jak wypadki drogowe czy wypadki podczas pracy , często są skutkiem błęu człowieka, jego nieuwagi lub braku kompetencji. Mogą być także spowodowane celowym działaniem , np. atakiem terrorystycznym. W 2019 r. zgłoszono 83205 osób poszkodowanych w wypadkach przy pracy, o 1,3% mniej niż w analogicznym okresie 2018 r. Zmniejszyła się również liczba osób poszkodowanych przypadająca na 1000 pracujących (tzw. wskaźnik wypadkowości) z 6,37 w 2018 r. do 6,15 w 2019 r. . | @ | Od początku historii cywilizacji, jej siłą napędową było stałe udoskonalanie wypracowanych rozwiązań, które ułatwiały człowiekowi funkcjonowanie w świecie. Ciągłe wynajdywanie i poprawianie znanych zdobyczy cywilizacyjnych to niemalże znak rozpoznawczy gatunku ludzkiego, a dzieje cywilizacji można z powodzeniem opisać jako dzieje kolejnych wynalazków. Niestety od czasów rewolucji przemysłowej, którą datuje się na połowę XIX wieku, człowiek podejmuje coraz bardziej niebezpieczne próby tworzenia rzeczy, które uznaje za niezbędne do życia. W imię postępu wdraża coraz to bardziej skomplikowane technologie, które nie pozostają bez wpływu na naturalne środowisko przyrodnicze. Katastrofy przemysłowe wydają się jedynie mglistą możliwością, następstwem niedopatrzeń, jednak gdy już się wydarzą, mają zasadniczy wpływ na jakość życia biologicznego w obrębie ewentualnego skażenia. Wpływ fabryk na środowisko naturalne Fabryki to jeden z wciąż obecnych w krajobrazie cywilizacyjnym symboli rewolucji przemysłowej. Naczelną ideą ich powstania było przyspieszenie, zintensyfikowanie produkcji dóbr, przy jednoczesnym zastąpieniu ludzkiej siły roboczej geniuszem skonstruowanych maszyn. Skomplikowane urządzenia wymagają jednak odpowiednich substancji, dzięki którym będą mogły funkcjonować. Chemiczne paliwa są więc produkowane na potrzeby ośrodków przemysłowych, ale wskutek ich pracy są później także emitowane w postaci ścieków i trujących wyziewów – wprost do środowiska naturalnego. Katastrofy przemysłowe nie są zatem konieczne do tego, by nastąpiło zanieczyszczenie przyrody. Ich zaistnienie to jedynie intensyfikacja zgubnego wpływu chemikaliów na naturę. Przeszkadzają one najbardziej znacząco w funkcjonowaniu miejscowym roślinom i zwierzętom, a niepostrzeżenie odbierają też zdrowe otoczenie do życia samemu człowiekowi. Katastrofy przemysłowe są częścią tej ludzkiej działalności niemal od jej początków, dlatego współcześni przedsiębiorcy starają się stosować rozmaite rozwiązania, dzięki którym minimalizuje się ryzyko ich wystąpienia, a jednocześnie zmniejsza się ilość emitowanych do środowiska toksycznych, fabrycznych odpadów. Niektóre zakłady chemiczne wręcz chlubią się stworzeniem w swoim otoczeniu przyjaznych florze i faunie warunków, dokumentują występowanie tam wymagających biologicznie gatunków roślin i zwierząt. Świat w cieniu elektrowni atomowych Najpoważniejsze i najbardziej niebezpieczne katastrofy przemysłowe, jakie wciąż zdarzają się w świecie, to te rozgrywające się na terenie ośrodków operujących substancjami radioaktywnymi. Już sami odkrywcy cząstek jądrowych byli przerażeni ich możliwościami, ale ludzkość zaślepiona skutecznością zdobytego czynnika i indywidualnymi celami, wykorzystała ten wynalazek. Choć broń jądrowa jako narzędzie prowadzenia wojny została uznana za zbyt niebezpieczną, prace nad tego rodzaju substancjami wciąż trwają na gruncie przemysłowym, a wszelkiego rodzaju skażenia biologiczne, dokonujące się wskutek awarii w elektrowniach atomowych są jak najbardziej uzasadnionym powodem do obaw. Wybuchy w tego rodzaju placówkach to zawsze nieprzewidziane wypadki, których skutki mogą być decydujące dla zdrowia nawet kilku kolejnych pokoleń, żyjących na skażonym w ten sposób terenie. Radioaktywne substancje, będące odpadami z fabrycznej pracy, mogą znaleźć się w wodzie, powietrzu i ziemi, a także wpływać zupełnie bezpośrednio na ludzi. Eksplozja prowadzi bowiem również do napromieniowania wszystkich organizmów żywych, znajdujących się w zasięgu wypadku, doprowadzając do wystąpienia u nich choroby popromiennej. Tego rodzaju katastrofy przemysłowe zdarzały się szczególnie często w drugiej połowie XX wieku, kiedy elektrownie atomowe wydawały się najbardziej zaawansowanym technicznie wynalazkiem i były licznie rozmieszczone w wielu miejscach na świecie. Dopiero wypadki, a wraz z nimi przewidywane skutki biologiczne, skłoniły władze do zamykania tego typu placówek. Wiele z nich jednak wciąż funkcjonuje i mimo nowoczesnych metod zabezpieczania prowadzonych w nich prac, występujące na ich terenach katastrofy przemysłowe nie przestają być realne. Ostatnia poważna awaria tego rodzaju miała miejsce w 2011 roku w japońskiej Fukushimie, gdzie przyczyną skażenia środowiska było uszkodzenie elektrowni przez falę tsunami. Kierująca fordem zginęła w zderzeniu z betoniarką na drodze krajowej nr 19 w Babicy koło Strzyżowa (Podkarpackie). Trasa jest zablokowana. Jak poinformowała komisarz Dominika Kopeć z zespołu prasowego podkarpackiej policji, "ze wstępnych ustaleń wynika, że kierująca fordem, zjechała na przeciwległy pas ruchu i zdarzyła się z betoniarką". "Niestety życia kierującej samochodem osobowym nie udało się uratować" - powiedziała Kopeć. Dodał, że policjanci pracują na miejscu i ustalają okoliczności wypadku. Droga krajowa nr 19 jest całkowicie zablokowana. Dk nr 19 prowadzi z Kuźnicy do granicy ze Słowacją w Barwinku. Biegnie przez województwa: podlaskie, mazowieckie, lubelskie i podkarpackie. KOMENTARZE (0) Do artykułu: Podkarpackie: Kobieta zginęła w wypadku na dk nr 19 koło Strzyżowa Katastrofy (lub inaczej awarie) przemysłowe są to katastrofy spowodowane przez zakłady przemysłowe. Są z nimi związane wybuchy, pożary, skażenia (wód i powietrza), katastrofy budowlane wyrządzające straty ekologiczne, szkody materialne oraz zagrażające zdrowiu i życiu pracowników, służbom ratunkowym i okolicznym mieszkańcom (zdarzają się ranni i ofiary śmiertelne). Mogą powodować je zakłady reprezentujące różne gałęzie medialne są awarie elektrowni jądrowych. Najpoważniejsze z nich to:- awaria w elektrowni jądrowej Three Mile Island w dniu 27 marca 1979 roku w Pensylwanii w USA, doszło wtedy do częściowego stopienia rdzenia jednego z reaktorów elektrowni i niewielkiej emisji radioaktywnych gazów i związków jodu do powietrza, nie było ofiar, nie zauważono też długotrwałych efektów zdrowotnych awarii,- katastrofa elektrowni jądrowej w Czarnobylu (na Ukrainie, wówczas radzieckiej) w dniu 26 kwietnia 1986 roku, w wyniku utraty kontroli nad przebiegiem przeprowadzanych w elektrowni testów nad pracą reaktora w warunkach awarii doszło do wybuchu wodoru, pożaru i rozprzestrzenienia się substancji radioaktywnych na większą część Europy (najbardziej skażony został obszar ok. 130 tys. km2 na pograniczu Rosji, Białorusi i Ukrainy); 134 pracowników elektrowni i członków ekip ratowniczych było narażonych na działanie niebezpiecznych dawek promieniowania jonizującego - 28 z nich zmarło w wyniku choroby popromiennej, a 2 od poparzeń; przesiedlono ponad 350 tys. osób;- katastrofa w elektrowni Fukushima II w północnej Japonii w marcu 2011 roku po trzęsieniu ziemi i tsunami, które dotknęły północno-wschodniej części wyspy Honsiu; fala tsunami zalała obszar elektrowni, uszkodziła system chłodzenia, co spowodowało stopienie się rdzeni reaktorów oraz skażenie wód oceanicznych przez wodę chłodniczą, z obszaru tego ewakuowano ok. 300 tys. osób (również za sprawą tsunami), brak ofiar w ludziach, na podwyższone dawki promieniowania nara zeni byli członkowie ekip ratowniczych (kilkadziesiąt osób).Dużo więcej ofiar śmiertelnych towarzyszyło katastrofie tamy Banquiao (towarzyszyła jej elektrownia wodna) w prowincji Henen w Chinach (w 1975 roku). Tama uległa zniszczeniu podczas tajfunu Nina, a w wywołanej powodzi zginęło 26 tys. a następne 145 tys. zmarło w następstwie epidemii, która wybuchła po powodzi (dane oficjalne, prawdopodobnie zaniżone). Częste awarie i katastrofy zdarzały też się w zakładach przemysłu chemicznego. Największą była katastrofa w Bhopalu w Indiach – 3 grudnia 1976 roku; w zakładach Union Carbide produkujących środki ochrony roślin z rozszczelnionego zbiornika ulotniło się do powietrza 40 ton toksycznego izocyjanianu metylu. Natychmiast zginęło ponad 3 tys. ludzi, kolejne kilka-kilkanaście tysięcy (dane są rozbieżne) umarło później na skutek różnych powikłań przykłady takich awarii to: wybuch w zakładach chemicznych Nypro Ltd. we Flixborough w Wielkiej Brytanii, produkujących kaprolaktam – półprodukt do produkcji nylonu (1 lipiec 1974), zginęło 28 osób; awaria i emisja dioksan w fabryce w Sesovo w północnych Włoszech, prawie 200 osób zachorowało, padło ponad 3 tys. zwierząt hodowlanych; awaria w zakładach chemicznych Sandor w Szwajcarii (1 listopad 1986), związki fosforu i rtęci, które wyciekły do rzeki skaziły Ren aż do przemysłowe dotyczyły też zakładów metalurgicznych (alkaliczny czerwony szlam ze zbiornika odpadów huty aluminium w Ajka na Węgrzech zalał sąsiednie wsi zabijając 9 osób), fabryk fajerwerków (23 ofiary śmiertelne w holenderskim Enschede w 2000 roku), a nawet zakładów przemysłu spożywczego (wybuch unoszącego się w powietrzu pyłu cukrowego w cukrowni w Port Wentworth w stanie Georgia w USA 7 lutego 2008 roku, zginęło 13 osób) i włókienniczego (pożar w zakładach Triangle Shiwaist w Nowym Jorku 25 marca 1911 roku, w którym zginęło ponad 100 kobiet; zawalenie się szwalni na peryferiach Dhakki w Bangladeszu 24 kwietnia 2013, zginęło ponad 1100 osób). W Polsce jedną z największych katastrof przemysłowych był pożar w rafinerii ropy naftowej w Czechowicach-Dziedzicach w dniu26 czerwca 1971 r. w rafinerii ropy naftowej w Czechowicach-Dziedzicach. W wyniku katastrofy zginęło 37 osób, a ponad 100 zostało ciężko poparzonych (głównie strażacy). Pożar który udało się opanować po 60 godzinach, spowodował ogromne straty materialne i skażenie otoczenia. Polecamy również: Od rzemiosła do przemysłu - rozwój działalności przetwórczej Działalność przemysłowa nie jest pierwszym rodzajem działalności produkcyjnej nie związanej z rolnictwem. Rozwój przemysłu zapoczątkowany w połowie XVIII wieku był poprzedzony przez produkcję rzemieślniczą. Więcej » Czynniki lokalizacji przemysłu - przykłady - geografia Właściwa lokalizacja zakładu przemysłowego pozwala ograniczyć koszty prowadzenia działalności produkcyjnej i/lub dystrybucji wytwarzanych wyrobów, a w efekcie zmaksymalizować zyski właściciela zakładu. Ta optymalna lokalizacja wynika bądź z wymogów procesów technologicznych stosowanych w... Więcej » Przemysł paliwowo-energetyczny na świecie Przemysł paliwowo-energetyczny jest gałęzią przemysłu zajmującą się wydobyciem surowców energetycznych i ich przetwarzaniem na paliwa i energię elektryczną. Więcej » Przemysł metalurgiczny na świecie Jedną z najważniejszych gałęzi przemysłu jest przemysł metalurgiczny. Do działalności przemysłu metalurgicznego zaliczane jest:- wydobywanie rud metali (chociaż nie zawsze, zdarza się, że jako przemysł metalurgiczny rozumiemy tylko przerób tych rud),- ich wstępna obróbka (gł. wzbogacanie rud),-... Więcej » Przemysł elektromaszynowy na świecie Przemysł elektromaszynowy (a w każdym razie niektóre jego branże) zaliczany jest do nowoczesnych gałęzi przemysłu, a stopień jego rozwoju jest wskaźnikiem poziomu rozwoju gospodarczego. W przemyśle elektromaszynowym wytwarzane produkty z reguły są znacznie przetworzone; produkcja tego przemysłu wymaga... Więcej » Z danych GUS za pierwszy kwartał 2017 roku wynika, że prawie 30% wypadków przy pracy miało miejsce w sektorze przemysłowym. Tylko podczas trzech miesięcy zgłoszono 4 894 zdarzeń, z czego 60 miało charakter ciężki, a 4 zakończyły się śmiercią pracowników. Lekkiego uszczerbku na zdrowiu doznało 4 830 osób. Najwięcej wypadków przy pracy miało miejsce w przetwórstwie przemysłowym – w sumie w pierwszym kwartale 2017 r. – 4 894. Co ważne, liczba ta zmniejszyła się o 221 zdarzeń w porównaniu do analogicznego okresu w 2016 roku. Przeważająca liczba zdarzeń dotyczyła pracy związanej z produkcją artykułów spożywczych – 886 wypadków. Co ważne, nie było ani jednego ze skutkiem śmiertelnym, natomiast osiem miało charakter ciężki. Drugi co do wielkości udział w wypadkach miał sektor związany z produkcją wyrobów z metali – 659. Jeden zakończył się śmiercią pracownika, 11 – ciężkimi uszczerbkami na zdrowiu a 647 miało charakter lekki. Na trzecim miejscu znalazła się produkcja wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych, w której miało miejsce 413 wypadków, w tym 4 o charakterze ciężkim i 409 o charakterze lekkim. Więcej pracowników, mniej wypadków Zapotrzebowanie na wykwalifikowanych pracowników w sektorze przemysłowym związane jest z dynamicznym rozwojem tej branży. Odzwierciedlenie tego trendu widoczne jest w statystykach związanych z zatrudnieniem. Tylko w pierwszym kwartale 2017 roku w przemyśle zatrudnionych było 5,148 mln osób. Liczba ta wzrosła aż o 154 tys. (3,1%) względem analogicznego okresu w 2016 roku. Porównując także dane z czwartego kwartału 2016 roku wynika, że nastąpił wzrost zatrudnienia o 26 tys. osób (0,5%). Co niezwykle ważne, większa liczba zatrudnionych nie wpłynęła na większą wypadkowości w branży. – Ważne jest, aby utrzymać ten trend i dążyć do zmniejszenia wypadkowości w miejscu pracy do zera. W tym celu pracodawcy powinni położyć duży nacisk na szkolenia i edukację swoich pracowników z zakresu zasad bezpieczeństwa i BHP – mówi Hubert Miłosz Wawrzyniak, członek zarządu W&W Consulting. Przyczyny zależne głównie od pracownika? A jakie są przyczyny wypadków? Według danych przedstawionych w „Monitoringu Rynku Pracy”, ponad 60% z nich spowodowana była niewłaściwym zachowaniem pracownika. Pozostałe przyczyny to niewłaściwy stan czynnika materialnego (8,4%), brak lub niewłaściwe posługiwanie się czynnikiem materialnym, niewłaściwe samowolne zachowanie się pracownika (po 6,5%), niewłaściwa organizacja stanowiska pracy (5,3%) a także niewłaściwa organizacja pracy (4%). Biorąc pod uwagę najczęstszą liczbę wypadków należy zadać sobie pytanie, czy to oznacza, że pracownikom brakuje wiedzy o odpowiednim zachowaniu bezpieczeństwa w trakcie wykonywanych czynności zawodowych? – Niepokojące są statystyki dotyczące przyczyn tych zdarzeń. Ponad połowa z nich związana była z nieodpowiednim zachowaniem pracownika, dlatego rodzi się pytanie skąd się bierze taki stan rzeczy. Czy wynika to z niewiedzy pracownika spowodowanej np. brakiem odpowiedniego przeszkolenia z zakresu zasad BHP? Czy może z nieuwagi lub złego postepowania w trakcie wykonywania obowiązków służbowych? Należy pamiętać, że rolą pracodawcy jest odpowiednia edukacja na temat zasad bezpieczeństwa w środowisku pracy. Każdy nowozatrudniony pracownik już w pierwszych dniach pracy powinien przejść odpowiednie szkolenia z zakresu BHP. Pracodawcy powinny także, zarówno wśród nowych pracowników jak i tych z dłuższym stażem, przypominać i weryfikować ich stan wiedzy na temat obowiązujących zasad. W dłuższej perspektywie przełoży się to na bezpieczeństwo pracy w każdym jej aspekcie – mówi Hubert Miłosz Wawrzyniak, członek zarządu W&W Consulting. Bezpieczny pracownik to wyedukowany pracownik Pracodawca musi zapewnić pracownikom bezpieczeństwo w trakcie wykonywania zawodowych obowiązków. W branży przemysłowej jest to niezwykle ważne, z uwagi na czynniki mogące prowadzić do wypadków. Dlatego szkolenia BHP, odpowiednio przygotowane stanowisko pracy oraz bieżące informowanie pracowników o zagrożeniach, są konieczne. Na co zatem należy zwrócić uwagę? Szkolenia BHP, zarówno wstępne jak i okresowe, należy zaplanować tak, aby odbywały się w godzinach pracy, a pracownik nie ponosił żadnych kosztów z nimi związanych. Pracodawca odpowiada także za regularne kierowanie pracowników na badania lekarskie – wstępne, okresowe i kontrolne. Powyższe kwestie są tymi, w których uczestniczy pracownik. Natomiast polskie prawo nakłada na pracodawcę wiele innych obowiązków, o które powinien zadbać. To przede wszystkim organizacja pracy zgodnie z obowiązującymi zasadami BHP. Dodatkowo stała kontrola i usuwanie uchybień oraz dostosowywanie miejsca do zmieniających się przepisów i zaleceń inspektorów pracy. – Właściwe podejście do zagadnień związanych z BHP w miejscu pracy jest konieczne. Nie tylko z uwagi na nakładane na przedsiębiorców obowiązki, ale przede wszystkim, aby zadbać o bezpieczeństwo ludzi. Jak pokazują statystyki, wypadkowość w miejscu pracy nadal jest wysoka. Pracodawcy muszą pamiętać o tym, że to oni stoją na straży bezpieczeństwa w swoich firmach – dodaje Hubert Miłosz Wawrzyniak. Źródło: MSLgroup Zdjęcie źródło: Mewa textil Główny Urząd Statystyczny opublikował wstępne dane dotyczące wypadków przy pracy w pierwszym kwartale 2020 roku. Ich liczba w całej gospodarce spadła aż o 10,5% w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Nieznacznie zmniejszyła się także liczba wypadków ze skutkiem śmiertelnym oraz zanotowano kolejny spadek wskaźnika wypadkowości. A jak przedstawiały się wyniki dla Przetwórstwa Przemysłowego? Polski przemysł jest w bardzo trudnej sytuacji. Lockdown gospodarki, który nastąpił w naszym kraju w drugim tygodniu marca, negatywnie odbił się kondycji tego sektora. Według danych GUS, produkcja przemysłowa w marcu była niższa o 2,3 proc. w porównaniu z marcem ubiegłego roku, kiedy notowano wzrost o 5,6 proc. Czy ta sytuacja miała wpływ na ilość wypadków przy pracy? Przetwórstwo przemysłowe z mniejszą ilością wypadków Przemysł od lat utrzymuje się w pierwszej trójce najniebezpieczniejszych branż, nie tylko pod względem ilości wypadków, ale także ich skutków. Na tym polu zwykle ustępuje Budownictwu oraz Transporcie i Gospodarce Magazynowej i tak też było w pierwszym kwartale br. W Przetwórstwie Przemysłowym zanotowano 6 wypadków śmiertelnych, podczas gdy w Budownictwie 7, a TiGM 8. Jeśli chodzi o całkowitą ilość wypadków, to wyniosła ona 4652 i była niższa o 7,7% od danych za ten sam okres 2019 r. Warto także zwrócić uwagę na systematycznie spadający wskaźnik wypadkowości (liczba osób poszkodowanych przypadająca na 1000 pracujących) – w pierwszych trzech miesiącach tego roku wyniósł 1,6. Należy jednak mieć na uwadze, że tegoroczny marzec był inny niż wszystkie do tej pory. Już w drugim tygodniu ogłoszono lockdown gospodarki, który z pewnością nie pozostał bez wpływu na ilość wypadków. Jedną z branż najbardziej dotkniętych przez epidemię koronawirusa jest szeroko pojęta motoryzacja. Spadek sprzedaży i produkcji nowych aut potwierdzają dane GUS – w produkcji pojazdów samochodowych, przyczep i naczep wyniósł on aż o 28,6%. Stanęły fabryki Opla, Fiata i VW, a wiele innych przedsiębiorstw połączonych z branżą ograniczyło moce produkcyjne. – Choć lockdown został wprowadzony dopiero w trakcie ostatniego miesiąca badanego kwartału, to niewątpliwie mógł mieć wpływ na ilość wypadków odnotowanych w tym czasie w przemyśle – mówi Marek Banach, ekspert firmy KRAUSE, posiadającej zakład produkcji drabin w Świdnicy. A jak pandemia odbiła się na firmie? – Nasza codzienna działalność nie została jak na razie zakłócona. W świdnickim zakładzie wprowadziliśmy wszystkie nałożone obostrzenia sanitarne, a sam proces wytwórczy odbywał się nieprzerwanie, choć oczywiście z zachowaniem wymaganych procedur. Do tego, dzięki centralnemu magazynowi na miejscu, który również pracował bez przestojów, przez cały ten czas byliśmy w stanie realizować zlecenia i zapewnić ciągłość wszystkich dostaw – dodaje. Najczęstsze przyczyny wypadków przy pracy Jak wynika z danych GUS dla wszystkich sektorów, najczęstszą przyczynę wypadków przy pracy niezmiennie stanowi czynnik ludzki. W 1. kwartale 2020 r. nieprawidłowe zachowanie się pracownika było powodem 61% wszystkich wypadków. Kolejnymi – niewłaściwy stan czynnika materialnego oraz brak lub niewłaściwe posługiwanie się czynnikiem materialnym, które łącznie stanowiły 15% nieszczęśliwych zdarzeń. – Dane te jasno pokazują, że głównym sprawcą wypadków – niezależnie od branży – jest człowiek, a nie maszyna. Stąd tak duża rola, jaka przypisywana jest odpowiedniej edukacji pracowników i ich dobremu merytorycznemu przygotowaniu do wykonywania obowiązków – podsumowuje Marek Banach. Źródło: KRAUSE

wypadki i katastrofy przemysłowe