Starting at $29,470. 8.5 / 10 C/D RATING. Specs. Photos. Toyota. Select a year. 2024 2023 2022 2021 2020 2019. Highs Quicker and more efficient than standard RAV4, plenty of standard safety
The Toyota RAV4 Prime is as good as it gets in a plug-in: 42 miles on battery, then another 560 miles on gasoline. The 18.1-kilowatt-hour battery is eligible for the full $7,500 federal tax credit.
Pohonné ústrojí plug-in hybridní Toyoty RAV4 se skládá ze tří motorů. Jeho základem je 2,5litrový zážehový čtyřválec, pracující v Atkinsonově cyklu a kombinující přímé i nepřímé vstřikování, jehož výkon činí 136 kW (185 k) , točivý moment má hodnotu 227 N.m. Přední kola kromě spalovacího motoru
The RAV4 Prime debuts at the 2019 Los Angeles Auto Show and goes on sale in 2020. The 2021 Toyota RAV4 Prime is a plug-in hybrid version of the popular RAV4 crossover. It may also be the best version.
On the test track, the Clarity glided from 0 to 60 mph in 7.6 seconds, recording its quickest run in Normal mode. This respectable time is just a tenth of a second behind a 2017 Volt we drove. In
Autonomous Emergency Braking and Pedestrian Detection. Your RAV4 is the ultimate co-driver, alerting you to pedestrians and cyclists if they get too close. The Toyota RAV4 is the ideal vehicle for anyone who enjoys an active life, and likes a bit of adventure every now and then.
. Car typeElectric rangeFuel economyCO2 emissionsPlug-in hybrid46 miles282mpg22g/kmThe Toyota RAV4 opened the world’s eyes to the idea of a compact and urban-friendly SUV way back in 1994 – long before the Nissan Qashqai or Volkswagen Tiguan arrived in the UK. Since then, Toyota has sold almost 230,000 examples – with the latest, fifth-generation version on sale since 2019. To widen its appeal and prepare for a zero-emission future, Toyota has now launched the very first RAV4 Plug-In numbers – from price, through to power and performance – aren’t exactly what you'd expect from a Toyota. This is a family SUV with a petrol engine and an battery. It’s got 302bhp and a 0-62mph time of just six seconds. It’ll do 46 miles on electricity at speeds of up to 84mph and emits just 22g/km of CO2 – putting it in one of the very lowest company-car tax bands. Charge it regularly and Toyota says it’ll do 282mpg fuel economyThe catch? Prices start from around £46,500. But obviously there’s more to a car than how much it costs to buy. After all, most people will stick down a modest deposit, pay the fixed monthly PCP payment, and hand it back after three years. What’s important is whether this RAV4 plug-in hybrid can justify those figures, and whether it’s objectively a better car than a Ford Kuga or Peugeot 3008 – or even a Volvo answer, unfortunately, isn’t all that straightforward. It’s quiet, comfortable, and practical, comes loaded with kit, and offers the longest pure-electric range in the segment. But on the flip side, it’s faster than it has any need to be, isn’t much fun to drive, and is still plagued by a laggy and unresponsive infotainment system. Quality is fine, but perhaps not befitting of its sky-high price; premium rivals from BMW, Audi and Volvo cost a similar amount, but feel more luxurious the Toyota RAV4 plug-in may be a good car in its own right, that price is going to be a significant sticking point for many potential customers. While we’re maybe not comparing apples with apples, it’s hard to ignore the fact that you can get a Ford Kuga or Peugeot 3008 with a plug-in powertrain for £10,000 less; these models also come in under the £40,000 threshold for lower road tax. That said, if you can run one as a company car and charge on a regular basis, the Toyota RAV4 Plug-in Hybrid could be a really satisfying car to live with. For a more detailed look at the model, read on for the rest of our in-depth review...
Toyota RAV4 Plug-in HybridW 2020 roku gama modelowa Toyoty RAV4 zostanie wzbogacona o nową wersję – RAV4 Plug-in Hybrid. Będzie to najmocniejsza i najbardziej oszczędna odsłona w 25-letniej historii tego Toyota W 2020 roku gama modelowa Toyoty RAV4 zostanie wzbogacona o nową wersję – RAV4 Plug-in Hybrid. Będzie to najmocniejsza i najbardziej oszczędna odsłona w 25-letniej historii tego przodu nowy model wyróżnia się ciemnym wykończeniem dedykowanej kratki osłony chłodnicy, rozszerzającym się na jej obramowanie i reflektory, a także nowym, metalizowanym wykończeniem dolnej listwy zderzaka, podkreślającym szeroką i mocną sylwetkę pojazdu. Nowe 18- i 19-calowe felgi to kontrastowe połączenie jasnego, polerowanego metalu z szarym lub czarnym lakierem. Z tyłu znajduje się przypominająca metal, ozdobna listwa zderzaka. Całości dopełniają czarne listwy wokół dolnej części kabinie położono nacisk na nowe wzory tapicerki o sportowym charakterze, z prążkowanymi wzorami i kontrastowymi czerwonymi detalami. Dostępne będą również pikowane czarne skórzane fotele z efektownymi czerwonymi paskami. Konsolę centralną wyposażono w 9-calowy, multimedialny ekran dotykowy – największy w gamie modelowej RAV4 – zapewniający łatwe i przejrzyste sterowanie funkcjami systemu multimedialnego w zakresie rozrywki, informacji i łączności internetowej w RAV4 Plug-in Hybrid. Jaki napęd?Toyota RAV4 Plug-in HybridW 2020 roku gama modelowa Toyoty RAV4 zostanie wzbogacona o nową wersję – RAV4 Plug-in Hybrid. Będzie to najmocniejsza i najbardziej oszczędna odsłona w 25-letniej historii tego ToyotaMoc 306 KM (225 kW)* pozwala rozpędzić auto od 0 do 100 km/h w zaledwie 6,2 sekundy* – to zdecydowanie lepszy wynik od osiągów konkurencyjnych modeli z konwencjonalnymi silnikami. Co więcej, nowy SUV najprawdopodobniej zapewni najniższą w swojej klasie emisję CO2 i zużycie paliwa: według wstępnej homologacji Toyoty emisja CO2 wynosi poniżej 29 g/km* (wg WLTP). Ten wynik nie ma sobie równych wśród obecnie produkowanych SUV-ów AWD segmentu D z napędem hybrydowym RAV4 Plug-in Hybrid został zbudowany na platformie GA-K o nisko położonym środku ciężkości, a dodatkowe korzyści pod względem właściwości jezdnych uzyskano dzięki umieszczeniu akumulatora hybrydowego pod podłogą. Auto jest standardowo wyposażone w inteligentny, elektryczny napęd na wszystkie koła wykorzystała zwiększenie osiągów, jakie może zapewnić silnik elektryczny, aby uzyskać znaczny wzrost mocy w porównaniu ze standardowym modelem RAV4 Hybrid. Opracowała nowy, litowo-jonowy akumulator o dużej pojemności i zastosowała wzmocniony konwerter w jednostce sterującej mocą układu hybrydowego. 2,5-litrowy, benzynowy silnik Hybrid Dynamic Force bazuje na jednostce zastosowanej w modelu RAV4 Hybrid, z udoskonaleniami niezbędnymi do spełnienia wymagań pod względem osiągów systemu plug-in hybrid. Efektem tych modyfikacji jest nie tylko dynamiczne przyspieszanie, ale również większy zasięg w bezemisyjnym trybie czterem dostępnym trybom jazdy, kierowca może płynnie przełączać się z jazdy hybrydowej na tryb w pełni elektryczny. Nowy tryb EV pozwala na pokonywanie Toyotą RAV4 Plug-in Hybrid ponad 65 km*, korzystając wyłącznie z energii elektrycznej (jeśli pozwalają na to stopień naładowania akumulatora trakcyjnego i warunki jazdy) – to więcej niż zapewnia jakikolwiek inny SUV z napędem plug-in hybrid i powyżej średniego dystansu pokonywanego dziennie przez europejskich kierowców, który wynosi 50 km. Ponadto RAV4 Plug-in Hybrid może rozwinąć prędkość do 135 km/h w trybie EV, bez żadnej ingerencji silnika benzynowego nawet przy maksymalnym RAV4 Plug-in Hybrid. Pakiet inteligentnych akumulatorów hybrydowych Kompaktowe wymiary baterii litowo-jonowej umożliwiły umieszczenie jej w całości pod podłogą RAV4 Plug-in Hybrid. Dzięki minimalnej ingerencji baterii w przestrzeń ładunkową pojemność bagażnika wynosi aż 520 litrów. Nisko zamontowany akumulator trakcyjny ułatwił również uzyskanie nisko położonego środka ciężkości auta, zwiększając stabilność prowadzenia i komfort jazdy.[b]Toyota RAV4 Plug-in Hybrid. Wysokowydajna pompa ciepła w układzie klimatyzacji[/b]Toyota RAV4 Plug-in HybridW 2020 roku gama modelowa Toyoty RAV4 zostanie wzbogacona o nową wersję – RAV4 Plug-in Hybrid. Będzie to najmocniejsza i najbardziej oszczędna odsłona w 25-letniej historii tego ToyotaAnalizując każdy szczegół, który może przyczynić się do zwiększenia ogólnej wydajności i osiągów RAV4 Plug-in Hybrid, Toyota zaadaptowała system klimatyzacji z pompą ciepła, który – jako pierwszy producent na świecie – wprowadziła do modelu Prius Plug-in Hybrid drugiej generacji. System został dostosowany do użytku w SUV-ie z obiegiem gorącej wody – takim samym, jak zastosowany w RAV4 Hybrid. Ponadto bateria hybrydowa jest chłodzona czynnikiem chłodniczym oszczędzać paliwo? Eco driving i nowoczesne technologieSystem pochłaniający ciepło z powietrza na zewnątrz pojazdu w celu ogrzania kabiny jest znacznie bardziej wydajny, niż ogrzewanie silnikiem lub wysokonapięciowe ogrzewacze RAV4 Plug-in Hybrid. Wyposażenie Specyfikacja wyposażenia RAV4 Plug-in Hybrid odzwierciedla jego status flagowego modelu. W zależności od wersji, samochód otrzyma 19-calowe aluminiowe felgi, podgrzewane przednie i tylne siedzenia, zamontowane w kabinie gniazdko elektryczne 230 V, dwukolorowe wykończenie nadwozia, elektrycznie otwieraną tylną klapę z bezdotykowym sterowaniem, panoramiczny dach, wyświetlacz Head-up Display, system audio z 9-calowym ekranem dotykowym oraz najnowszy pakiet multimedialny Toyoty, zintegrowany z Apple CarPlay i Android RAV4 Plug-in w sprzedaży?Nowa Toyota RAV4 Plug-in Hybrid zostanie wprowadzona na rynek w drugiej połowie 2020 roku, a daty rozpoczęcia jej sprzedaży zostaną określone w zależności od rynku.* Dane tymczasowe, przed ostateczną także: Taki jest Opel Corsa szóstej ofertyMateriały promocyjne partnera
Na początku tygodnia spędzonego z nowym RAV4 byłem wściekły i stwierdziłem, że na pewno nie polubię tego wozu. Później mogło być już tylko lepiej. I rzeczywiście było. Przejechałem jakieś dwadzieścia metrów od wyjazdu z garażu centrali Toyoty, gdy przypomniałem sobie, że zapomniałem połączyć swój telefon z samochodem, za pośrednictwem Bluetooth. Zaparkowałem więc na chwilę i zacząłem cały proces. Nie spodziewałem się, że zajmie mi dużo czasu. W BMW Z4, które oddałem tego samego dnia, telefon był połączony już mniej więcej po 20 sekundach. Pięć minut później byłem zdzwiony, że znam aż tyle przekleństw. Dlaczego ten system jest tak nielogiczny i skomplikowany? Dlaczego komunikat o tym, że muszę odłączyć któryś z zapamiętanych telefonów, by połączyć swój, pojawił się tak późno? I dopiero wtedy, gdy wykonałem jakieś kliknięcia w przedziwnych zakamarkach menu głównego? Wszystko na opak. Wszystko nie tak. Ale w końcu się udało. Dobrze, że nikt nie słyszał, co przy tym mówiłem sobie pod nosem. Chociaż pewnie słyszeli… Po kilku minutach sytuacja się powtórzyła. Tym razem chciałem, żeby na ekranie w miejscu „zegarów” prędkość wyświetlała mi się cyfrowo. Wydawałoby się, że to nic trudnego. Tyle że w miejscu, w którym spodziewałbym się ustawiania tej funkcji, niczego takiego nie było. Mogłem oglądać sobie przepływ energii albo w nieskończoność zerować licznik dziennego przebiegu… ale żeby lepiej widzieć prędkość, musiałem „zmienić styl zegarów”. Oczywiście robiło się to w zagmatwany sposób, z poziomu któregoś z kolei menu. To w ogóle nie rozprasza kierowcy, skądże znowu… Pomyślałem, że chyba nie polubię się z RAV4. W dodatku muszę przyznać, że wyjątkowo nie pasuje mi stylistyka tego wozu. Owszem, ma niezłe proporcje, ale całe nadwozie jest zupełnie generyczne. Gdyby nie znaczki, można by pomyśleć, że to produkt właściwie dowolnej, innej marki. Do tego z przodu RAV4 wygląda, jakby była smutna. No i jeszcze ten kolor, rodem z nudnego samochodu służbowego pracownika korporacji… Tyle że dyskusje o wyglądzie zazwyczaj nie mają sensu. Wystarczy, że na moje narzekanie ktoś odpowie „A mnie się podoba!”. I tyle z rozmowy. Po paru przejażdżkach mnie też RAV4 zaczęła się podobać. „Czarne chmury zbierają się nad RAV4″ – to byłby ładny tytuł dla tego testu. Ale nieprawdziwy. Co prawda nie z zewnątrz: do wyglądu nie przyzwyczaiłem się do samego końca testu. Ale przecież ze środka nie widać nadwozia. A kokpit – mimo archaicznej nawigacji i systemu multimedialnego – wygląda przyzwoicie. Chyba że ktoś ma alergię na wystające ekrany. Poza tym, przejechałem się po kilku wyboistych odcinkach. Zauważyłem, że RAV4 jest po prostu bardzo wygodne. Ma świetnie ustawione zawieszenie, a do tego – na szczęście – oszczędzono tu niskoprofilowych opon. Można spokojnie jeździć po dziurach i krawężnikach. To duży plus. Jest też wystarczająco szybkie. Testowany egzemplarz to odmiana hybrydowa, w której 2,5-litrowa jednostka benzynowa współpracuje z silnikiem elektrycznym. Gdyby to była wersja z napędem na cztery koła, „elektryki” byłyby dwa. Moc całego zespołu napędowego wynosiłaby wówczas 222 KM. W wersji z napędem na przód stadko koni jest mniejsze o cztery sztuki. RAV4 od strony technicznej jest bardzo interesującym samochodem. Silnik benzynowy pracuje tu w cyklu Atkinsona i ma wyjątkowo wysoki stopień sprężania (14:1). Ciekawostką jest też zastosowanie tu aż dwóch typów wtrysku. W zależności od tego, jak szybko jedziemy i jak mocno przyspieszamy, czasami RAV4 wykorzystuje wtrysk pośredni, a czasami – bezpośredni. Tak skomplikowany układ oznacza, że miłośnicy LPG raczej nie mają tu czego szukać. Przynajmniej jak na razie, bo wierzę, że specjaliści opracują dobre rozwiązania i na taką okoliczność. Miałem jednak pisać o osiągach, a nie o gazie. Na papierze taki wóz osiąga 100 km/h w zupełnie wystarczające 8,4 s. W życiu osiągi są również „zupełnie wystarczające”. Toyota przyjemnie wciska w fotel podczas ruszania spod świateł. A gdy wyprzedzamy TIR-y w trasie, potrafi zaskoczyć prędkością wyświetlaną na tych przeklętych, cyfrowych „zegarach”. Ale czy przypadkiem wtedy nie wyje? Przyjęło się uważać, że hybrydowe Toyoty, ze względu na zastosowaną w nich przekładnię planetarną e-CVT, wyją podczas przyspieszania. Dla niektórych to wada nie do zaakceptowania. Dla mnie kiedyś też. Nowe RAV4 – owszem – wyje. Jeżeli startujemy spod świateł z gazem w podłodze, usłyszymy przeciągły, jednostajny dźwięk. Podobnie będzie przy wyprzedzaniu. Ale… tym razem jakoś mi to nie przeszkadzało. Po pierwsze, słychać, że Toyota starała się wyciszyć niechciane operowe arie. Po drugie, nie miałem ochoty zbyt często wciskać gazu do deski w mieście, bo RAV4 nie do tego służy. Z kolei gdy wyprzedzam w trasie, jestem skupiony na patrzeniu przed siebie i w lusterka. Przez te kilka sekund nie skupiam się na odgłosie silnika. Na co dzień i tak starałem się jeździć w taki sposób, by wycia nie było. Tak robi większość właścicieli hybrydowych Toyot i nie jest to szczególnie trudne. Toyota RAV4 Hybrid – spalanie Skoro temat wycia mamy już za sobą, pora na kolejną bardzo ważną kwestię w przypadku testu auta hybrydowego. Może nawet na najważniejszą – czyli na zużycie paliwa. Znowu zacznę od „przyjęło się uważać”. Otóż przyjęło się uważać, że samochody hybrydowe są oszczędne w mieście, ale w trasie palą bardzo dużo. Jak jest w RAV4? Spalanie w mieście oscyluje między 6,5 a 7,5 litra na 100 km. Oczywiście, odwrotnie niż w przypadku „klasycznych” wozów, hybryda pali mniej, gdy stoi w korku. Tam średnie spalanie może wynosić nawet ok. litra na 100 km, ponieważ prawie przez cały czas wóz korzysta z silnika elektrycznego. W tak zwanym cyklu mieszanym, RAV4 zużywa około 7, maksymalnie 8 litrów. W trasie spalanie zależy od stylu jazdy i od prędkości. Dość spokojna jazda poza miastem z okazjonalnym wyprzedzaniem zaowocowała u mnie wynikiem na poziomie 5,2 litra na 100 km. Na autostradzie lepiej jechać przepisowo. Przy 140 km/h RAV4 pali akceptowalne 8 litrów. Jeżeli – oczywiście na niemieckim autobahnie – zdecydujemy się jechać szybciej, musimy pogodzić się z tym, że spalanie wzrośnie błyskawicznie. Przy 160 km/h przekracza już 10 litrów. Dodam jeszcze pewną ciekawostkę. Za kierownicą RAV4 znajdziemy łopatki z symbolami „plus” i „minus”. Nie służą one jednak do zmiany przełożeń, ale do regulowania siły, z jaką wóz zwalnia po puszczeniu gazu. Można przejechać cały kręty odcinek, nie dotykając hamulca, a jedynie klikając lewą łopatkę. Samochód wystarczająco zwolni. A przy okazji spali jeszcze mniej paliwa. Wróćmy do wnętrza. Skoro wiemy już, że RAV4 przyjemnie przyspiesza (i zwalnia), a także zużywa całkiem niewiele paliwa, skupmy się jeszcze na tym, co ważne w przypadku samochodu rodzinnego. Czyli na przestrzeni w środku. Fotele z przodu są obszerne. Nie są – na szczęście – za miękkie, choć bliżej im do fotela, na którym siedzicie przed telewizorem w domu niż do sportowego „kubła”. Również jeśli chodzi o trzymanie boczne. Do tyłu bardzo wygodnie się wsiada i równie wygodnie się tam siedzi. Mogłem siedzieć „sam za sobą” (mam 1,85 m wzrostu) bez żadnego problemu. Jeżeli chodzi o bagażnik, ma on 580 litrów pojemności. Za żadne skarby świata nie dostaniemy siedmioosobowej RAV4, ale w wozie, który mierzy 4,6 m, jazda w trzecim rzędzie nie byłaby przyjemna. Ale wymiary to zaleta tego wozu. Uważam, że auta, które mają ok. 4,5-4,6 m długości są po prostu „w sam raz”. Mają już zwykle wystarczająco wiele miejsca dla pasażerów, ale są jednocześnie na tyle krótkie, że można bez problemów nimi parkować i manewrować w mieście. Wymiary nowego i poprzedniego RAV4 właściwie się nie zmieniły (nowe mierzy 4600 mm, starsze: 4605 mm). I oby tak zostało! Na koniec: jeszcze o dwóch zaletach i dwóch wadach. Wymienię je na przemian, żeby było ciekawiej. Zacznę od zalety: RAV4 jest dobrze wyciszone. To wcale nie takie oczywiste w przypadku japońskiego samochodu, bo w Japonii jeździ się dość powoli. Prędkości rzędu 140 km/h i więcej są dla większości tamtejszych kierowców abstrakcją, więc inżynierowie rzadko skupiają się na tym, by przy takich szybkościach nic nie szumiało. Tymczasem w RAV4 rzeczywiście szumów jest niewiele. To pasuje do zrelaksowanego charakteru auta. Gdybym miał wybrać sobie samochód, którym pojadę w bardzo długą trasę, RAV4 byłoby wysoko na mojej liście. Pora na wadę. Będzie nią… elektryczne klapa bagażnika, która działa straszliwie powoli. Wiem, wiem: dla niektórych czytelników zarówno ta wada, jak i wspomniana przeze mnie skomplikowana obsługa systemu multimedialnego, zalicza się do szufladki „nieistotne”. A mnie zaliczają do szufladki „potworny maruda”. Ale ślamazarnie podnosząca się i opuszczająca klapa naprawdę może zirytować. Podczas kilkuletniego użytkowania auta traci się, czekając aż się podniesie, łącznie na pewno bardzo dużo cennego czasu. No to teraz zaleta. Będzie nią układ kierowniczy, który w RAV4 działa całkiem naturalnie i precyzyjnie. Nie spodziewałem się tego po hybrydowym, rodzinnym SUV-ie. Ale w Toyocie najwyraźniej miała miejsce mała rewolucja, bo ostatnio zarówno RAV4, jak i Corolla i Camry prowadzą się po prostu przyjemnie. Jaka będzie ostatnia z wymienianych przeze mnie wad? Padło na brak napędu na cztery koła. Muszę jednak zaznaczyć, że to nie jest wada RAV4 w ogóle, tylko tego egzemplarza. Napęd na obie osie można bowiem dokupić i kosztuje on równe 10 000 zł. Warto – bo przednionapędowy model łatwo gubi przyczepność na mokrej nawierzchni. Poza tym po co komu SUV, który, gdy popada, zakopie się metr od utwardzonej drogi? Toyota RAV4 2019 – ceny Cennik nowej Toyoty RAV4 otwiera kwota 109 900 zł. Mówimy tu jednak o wersji, która nie jest hybrydowa, tylko ma dwulitrowy silnik benzynowy i manualną skrzynię biegów. Żeby ją wybrać, trzeba być fanatykiem „wachlowania” lewarkiem. Nie widzę żadnej przewagi takiej odmiany nad hybrydą. Oczywiście prócz ceny, ale różnica między najtańszym benzyniakiem i najtańszą wersją Hybrid wynosi 23 000 zł. Przy kwotach powyżej 100 tys. to już nie tak wiele, poza tym hybryda mniej pali. I pewnie będzie sporo droższa na rynku wtórnym. Testowana odmiana to najbogatsza Executive. W czasie wycieczki po cenniku, po drodze mijamy jeszcze efektownie stylizowane, dwukolorowe wersje Selection. Czarny dach rzeczywiście poprawia wygląd tego wozu. Executive kosztuje 172 900 zł. Moim zdaniem wspomniana dopłata 10 000 zł do napędu na cztery koła jest jednak obowiązkowa. Mamy więc 182 900 zł. Jak to w Toyocie, dalsze możliwości konfiguracji nie są zbyt wielkie. Oprócz dodania lakieru (2900-4400 zł) można dopłacić jeszcze za audio JBL (5900 zł) i za otwierany szklany dach (6900 zł). Później pozostają tylko akcesoria. Zdecydowanie odradzam wybór stopni progowych za 3747 zł. Znam tańsze sposoby na to, by ubrudzić sobie nogawki. Kompletnie wyposażone RAV4 kosztuje więc niemal równo 200 tysięcy złotych. Z jednej strony to dużo. Z drugiej, jestem przekonany, że chętnych nie zabraknie. Zwłaszcza że klient na taki wóz w takiej wersji jako konkurencję rozważa raczej już auta klasy premium. A z nimi Toyota wygrywa ceną. Podsumowanie RAV4 na początku mnie nie zachwyciło, ale później przekonywało mnie do siebie z każdym kilometrem. Jego lista zalet nie kończy się na byciu modnym SUV-em. To przestronny, wygodny, relaksujący samochód. Niedużo pali i jest cichy, o ile nie wciskamy gazu do podłogi. Do archaicznej nawigacji i systemu multimedialnego jakoś bym przywykł. Do stylistyki pewnie w końcu też. Warto zauważyć jeszcze jedną rzecz. Jeszcze niedawno samochody hybrydowe były ciekawostką. Dziś to codzienność, a w przypadku tej Toyoty wersja Hybrid to właściwie jedyny sensowny wybór. Bardzo możliwe, że niedługo stanie się tak też z innymi samochodami. PS W 2017 i 2018 r. RAV4 – w różnych wersjach – była najlepiej sprzedającym się SUV-em na świecie. Myślę, że w tym roku nic nie powinno się zmienić. Właściwie to się nie dziwię.
Podczas salonu samochodowego w Los Angeles Toyota pokazała RAV4 z wtyczką. Ten wóz ma być „naj” w każdym aspekcie – czyli najmocniejszy, najszybszy i najbardziej oszczędny. Słowa „RAV4” i „osiągi” nigdy nie chodziły w parze. Owszem, na rynku amerykańskim oferowano kiedyś ten model z silnikiem V6. Miał 269 KM, ale to u nas kompletna egzotyka. Tymczasem właśnie zaprezentowana wersja Plug-in Hybrid ma szanse stać się całkiem popularna. Ma 306 KM, co czyni ją najmocniejszą odmianą w długiej historii modelu. Wśród Toyot szybsza jest tylko Supra. Od 0 do 100 km/h nowa wersja ma przyspieszać prawdopodobnie w 6,2 s. Na oficjalne dane musimy poczekać do końca procesów homologacyjnych. Amerykanie, którzy podają przyspieszenie do 60 mil na godzinę (czyli do 96 km/h) będą mogli przechwalać się jeszcze bardziej imponującym wynikiem – 5,8 s. Piątka z przodu w rodzinnym SUV-ie? To rzeczywiście robi wrażenie. Dla porównania, „zwykłe” RAV4 Hybrid rozpędza się o ponad dwie sekundy wolniej. Ale osiągi to nie wszystko. W końcu nie mówimy o wersji typowo sportowej, z kubłami w środku i ze strzelającym wydechem. Dlatego w informacji prasowej na temat tej RAV4, Toyota jednym tchem z danymi dotyczącymi przyspieszenia, używa także słowa „najoszczędniejszy”. Zasięg w trybie całkowicie elektrycznym ma wynosić 60 kilometrów. Obliczono, że typowy dzienny przebieg większości Europejczyków wynosi 50 km. RAV-ce zostaje więc jeszcze spory zapas. Prognozowane, średnie zużycie paliwa ma z kolei wynosić zaledwie 2,61 litra na 100 km, Równie istotnym parametrem jest średnia emisja CO2. Toyota mówi o mniej niż 30 gramach na kilometr. Moc silnika spalinowego jest taka sama, jak w „zwykłej” wersji. W „zwykłej”, czyli w hybrydzie bez wtyczki. Tam jednostka benzynowa osiąga 176 KM. Ale tutaj, dzięki „elektrykowi”, łączna moc układu jest o ponad 80 KM wyższa niż w znanej nam odmianie. Co jeszcze warto napisać o RAV4 Plug-in Hybrid? Na pewno trzeba wspomnieć o zawieszeniu, które ma być „usportowione”, czyli dostosowane do pokaźnej mocy tej wersji. Seryjny będzie też zaawansowany napęd na cztery koła, sprawiający, że taka Toyota poradzi sobie także poza asfaltem. W środku zagości (po raz pierwszy w tym modelu) kolorowy wyświetlacz head-up. Rozpoczęcie sprzedaży jest planowane na drugą połowę 2020 roku. Debiut RAV4 „z wtyczką” odbył się na salonie w Los Angeles, ale ta wersja trafi również do Europy. W końcu Toyota ma szanse w ten sposób upiec kilka pieczeni na jednym ogniu. Nie dość, że zarobi i poprawi swój wizerunek, oferując tak szybką wersję, to jeszcze obniży średnią emisję CO2 w gamie. A że niektórzy klienci pewnie wcale nie będą ładować auta? To już nie jest problem producenta.
Arrivé sur un segment en pleine expansion, le Toyota RAV4 se doit de prouver que le constructeur japonais sait aussi faire des hybrides que l'on recharge. Et c'est une mission plutôt réussie. Sommaire 1. Essai - Toyota RAV4 Plug-in Hybrid (2020) : promesses tenues 2. Toyota RAV4 Plug-in Hybrid (2020) : équipement 3. Toyota RAV4 Plug-in Hybrid (2020) : la concurrence, le bilan global, tous les tarifs 4. Toyota RAV4 Plug-in Hybrid (2020) : L’évaluation dans la catégorie : 37 critères analysés et notés 5. Toyota RAV4 Plug-in Hybrid (2020) : Les principales caractéristiques techniques EN BREF Version hybride rechargeable 306 ch A partir de 52 650 € L’hybridation et Toyota, c’est une histoire qui dure – depuis 1997 avec la première Prius - . Pour autant, le spécialiste japonais de l’électrification n’a pas réellement étendu son savoir-faire aux technologies hybrides rechargeables. Hormis une Prius Plug-in, que l’on n’a que très rarement croisé dans les rues… C’est finalement au RAV4 que revient cette tâche ardue, dans un segment désormais bien fourni en SUV Plug-in. L’imposant RAV4 embarque à son tour une batterie à la capacité plutôt généreuse de 18,1 kWh rechargeable en 2h30 via le chargeur embarqué de 6,6 kW. Côté thermique, le 2,5 essence à cycle Atkinson gagne une poignée de chevaux (185 ch contre 178 pour la version full hybrid). Il est secondé par un premier bloc électrique de 134 kW (88 kW sur l’hybride) sur le train avant et un deuxième de 40 kW (puissance inchangée) sur le train arrière. Au total, le RAV4 Plug-in développe une puissance confortable de 306 ch. Mais il affiche désormais un poids conséquent de deux tonnes… De toute façon, le dynamisme n’est pas le crédo de cet imposant SUV. En théorie, le RAV4 hybride rechargeable profite de sa « grosse » batterie pour promettre 75 km d’autonomie en 100 % électrique sur un parcours mixte et même 98 en ville. Une affirmation que nous avons pu vérifier lors de notre essai avec près de 80 km effectué sans réveiller le moteur thermique. Un tracé mêlant ville et route secondaire empruntées parfois à 90 km/h. Preuve des consommations contenues en électrique (environ 18 kWh/100 km pour un véhicule haut et très lourd). La sobriété est également de mise en fonctionnement hybride. Le RAV4 conserve un minimum de watts pour toujours proposer ses 306 ch et la transmission intégrale. Même en forçant le rythme, l’ordinateur de bord n’a jamais affiché plus de 7,7/100 km. Une très bonne valeur au vu des performances proposées. L’autre bonne nouvelle, c’est l’insonorisation réussie et la transmission automatique à variateur mieux gérée et qui jugule mieux les montées en régime lors des fortes accélérations. Sobre, finement calibré et tenant ses promesses, le Toyota RAV4 Plug-in Hybrid évite bon nombre d’écueils que la plupart de ses rivaux, devenant de vrais gloutons une fois leur batterie à plat. Sur la route, le RAV4 profite de très bonnes performances, même si les 306 ch ne sont pas les plus véloces… De toute manière, le japonais n’aime pas être brusqué. L’inertie à son volant est sensible, et sa masse ne joue pas en sa faveur. Direction légère et pas hyper directe, pédale de frein un peu molle… le RAV4 s’apprécie pour tout autre chose. Confortable, avec un amortissement ultra douillet, spacieux et très bien insonorisé, le RAV4 est un formidable voyageur pour les familles. Placée sous le plancher, la batterie n’a pas d’impact sur l’habitacle et ses fonctionnalités. Seul le coffre perd quelques cm en hauteur (60 dm3), mais conserve un volume moyen de 520 dm3. Cette version Plug-in hybride est reconnaissable à son bouclier avant plus agressif, ses jantes au dessin spécifiques... et c'est à peu près tout. Chiffres clés * Longueur : 4,60 m Largeur : 1,85 m Hauteur : 1,68 m Nombre de places : 5 places Volume du coffre : 580 l / 1690 l Boite de vitesse : Auto. Carburant : Hybride essence électrique Taux d'émission de CO2 (norme NEDC) : 101 g/km Bonus : 0 € Date de commercialisation du modèle : Mai 2020 * pour la version V AWD bonus / malus affiché est celui en vigueur au moment de la publication de l' (56) Sommaire 1. Essai - Toyota RAV4 Plug-in Hybrid (2020) : promesses tenues 2. Toyota RAV4 Plug-in Hybrid (2020) : équipement 3. Toyota RAV4 Plug-in Hybrid (2020) : la concurrence, le bilan global, tous les tarifs 4. Toyota RAV4 Plug-in Hybrid (2020) : L’évaluation dans la catégorie : 37 critères analysés et notés 5. Toyota RAV4 Plug-in Hybrid (2020) : Les principales caractéristiques techniques
rav4 plug in hybrid 2019