Jest dużo rodzai biustonoszy na duże rozmiary biustu. Podział jest nakierowany zarówno potrzebami wizualnymi, jak i tymi praktycznymi związanymi z budową pań z dużym biustem. Mamy w sprzedaży online biustonosze duże usztywniane, biustonosze duże miękkie, półmiękkie, biustonosze minimizer, biustonosze push-up. Gruczolakowłókniak (fibroadenoma) to jeden z najczęstszych łagodnych guzów piersi, występujący u młodych kobiet między 18. a 30. rokiem życia. Nazywany jest także włókniakogruczolakiem. Zmiany zlokalizowane są najczęściej w górnej zewnętrznej części piersi i są wyczuwane w samobadaniu jako elastyczne, łatwo przesuwalne Biustonosz Panache Sport wielokrotnie nagradzany za najlepsze podtrzymanie i wygodę użytkowania. silikonowa fiszbina zatopiona w materiale Fiszbiny. Fiszbiny ( niem. Fischbein) – płyty rogowe zwisające z podniebienia w jamie gębowej wieloryba ( fiszbinowca ), z każdej strony, w liczbie od 150 do 300. Kostne podniebienie ma na środku wystający duży grzebień, do którego są przyczepione fiszbiny. Co śledziem jebie takJebana Arka GdyniaKURWA ŚWINIA!I nie ma drugiej takiej,Co śledziem jebie takJebana Arka GdyniaKURWA ŚWINIA! Find company research, competitor information, contact details & financial data for FISZBINA WIOLETTA OSTROWSKA of Kowal, kujawsko-pomorskie. Get the latest business insights from Dun & Bradstreet. . Wytrawne stanikomaniaczki, którym na drugie imię centymetr krawiecki – te, co już pół życia strawiły na dobieraniu rozmiarów sobie i wszystkim okolicznym kobietom i sprawdzaniu, czy zapięcie podjeżdża czy nie podjeżdża, mucha siada czy nie siada, specjalistki w określaniu akceptowalnych zakresów luźności i nieakceptowalnych granic ciasności tudzież weteranki oceniania, czy dzianina z tyłu pracuje właściwie, czy też odwala bumelanctwo, proszone są znowu o cierpliwość 🙂 Nie przynudzam z braku tematów, lecz zapraszam do naszego grona nowe osoby, spragnione stanikowiedzy! 🙂 Co to jest rozmiar stanika? Rozmiar stanika składa się z liczby i litery. Na przykład: 75C, 80G, 65J (to po polsku), albo 34C, 36G, 30J (to po angielsku). Nieważne, jaka firma i jaka rozmiarówka – zasada wszędzie jest taka sama: liczba to określenie rozmiaru pod biustem, a litera to określenie rozmiaru miseczki. Rozmiary w stylu „36” czy też „XL” nie są rozmiarami Prawdziwych Biustonoszy, choć czasem i takie można spotkać na metkach. Od biustonoszy, które nie są oznaczone rozmiarem pod biustem i rozmiarem miseczki, najlepiej profilaktycznie trzymać się z daleka, jeśli zależy Wam na dokładnym dobraniu rozmiaru. Można ewentualnie uczynić wyjątek dla niektórych kostiumów kąpielowych, czy topów sportowych (byle tych ostatnich nie traktować jako pełnoprawnych biustonoszy sportowych, chyba że ma się naprawdę niewymagający podtrzymania biust), czy też modnych ostatnio braletek, ale generalnie: każdy klasyczny stanik powinien być oznaczony rozmiarem pod biustem, zwanym też obwodem pod biustem, oraz rozmiarem miseczki. Metka stanika. 14G, 80I, 36G… – to oznaczenia rozmiaru wedle różnych „rozmiarówek”. Wszystkie składają się z liczby i litery. Tymczasem, myśląc o rozmiarze stanika, większość ludzi ma na myśli rozmiar miseczki. Ona nosi A, ja noszę C, a Jadzia ma duuuży biust i nosi D. Zapomnijcie o takim myśleniu raz na zawsze, jeśli chcecie mieć dobrze dopasowany stanik. W rozmiarach biustonoszy sama litera bez liczby nic nie znaczy! Inna jest wielkość miseczki D dla rozmiaru 75, inna dla 95. O tym szczegółowo rozpiszę się oddzielnie – dziś zajmiemy się liczbą, czyli rozmiarem pod biustem. Podbiuście – od tego zaczynamy Pierwsza i najważniejsza zasada dobierania biustonosza brzmi: dobieranie rozmiaru biustonosza zawsze zaczynamy od rozmiaru pod biustem. Nie od miseczki! Podbiuście to nasz punkt wyjścia. Druga część rozmiaru stanika, czyli rozmiar miseczki, zależna jest od tej pierwszej. Dlatego miseczką zajmujemy się dopiero po ustaleniu rozmiaru pod biustem. Rozmiar pod biustem zależy od tego, jakie są nasze wymiary w tym miejscu, a konkretnie – obwód ciała pod biustem. To znaczy, bezpośrednio pod piersiami (nie w pasie). Zależy też od tego, jak zbudowane jest nasze ciało: czy pod piersiami i na ten samej wysokości z tyłu (na plecach) jesteśmy raczej szczupłe, twarde czy wręcz kościste, czy też jesteśmy miękkie, otłuszczone. U tęższych kobiet ciało może też mieć różną gęstość: może być zbite i jędrne, albo miękkie i dające się łatwo ugniatać. To wszystko – nie tylko sama gołym okiem dostrzegalna tusza – wpływa na rozmiar pod biustem. Nie ma się więc co dziwić, że Wasza otyła koleżanka nosi 75, a Wy, wysokie, szczupłe, umięśnione i z szeroką klatką piersiową – też. Na ścisku – mierzymy się No dobrze, ale jak w końcu dobrać ten rozmiar? Zawsze można pójść do brafitterki (Spis Dobrych Sklepów), ale jeśli nie macie w pobliżu wypasionego salonu z takimi usługami, albo po prostu chcecie zgłębić sprawę same, najprościej wziąć centymetr krawiecki i się zmierzyć. Zmierzcie się, opasując ciało miarką krawiecką bezpośrednio pod piersiami. Pilnujcie, żeby miarka była ułożona na tym samym poziomie z przodu, co z tyłu – inaczej wyjdzie Wam nieprawidłowy wynik. I teraz ważne: tą miarką trzeba się nieco ścisnąć. Pomiar pod biustem powinien być raczej ciasny. Chodzi tu o ściśnięcie tego wszystkiego, co jest miękkie i ugniatalne – nie o połamanie sobie żeber, zatem nie przesadzajcie z tym ściskiem. Nie sprawiajcie sobie bólu. Ściśnijcie się stanowczo, ale nie do omdlenia 🙂 Nie musicie koniecznie robić maksymalnego wydechu, ale też nie róbcie tego na pełnym wdechu. Następnie wynik zapisujemy i zastanawiamy się, jaki jest najbliższy tego wyniku rozmiar pod biustem, ale po zaokrągleniu w dół. Na przykład, z pomiaru wyszło nam 85. To wbrew pozorom NIE jest nasz rozmiar pod biustem. Przy takich wymiarach ja polecałabym najwyżej 80. Jeśli wyszło nam 73 – są dwie możliwości: albo będzie nam pasowało 70 (jeśli jesteśmy raczej szczupłe i jędrne i nie mamy na wysokości podbiuścia grubej warstwy miękkiej, ściśliwej tkanki), albo 65 (jeśli mamy więcej tkanki tłuszczowej, czy też miękkiego ciała na obwodzie). Co do tego, ile konkretnie należy odjąć od zmierzonego wymiaru pod biustem, jest wiele szkół. Prawda jest taka, że zależy to od mnóstwa czynników – od wspomnianej już konsystencji ciała, naszej wrażliwości na nacisk, czy wreszcie elastyczności konkretnego stanika, który chcemy sobie dobrać. Zasadą jest, że praktycznie nigdy nie zaokrąglamy rozmiaru pod biustem w górę, choć…. i od tej reguły zdarzają się wyjątki. Ale jeśli pod biustem masz 68, a nosisz stanik 75 – to z ogromnym prawdopodobieństwem jest on dobrany źle. [Uwaga: wyżej wymienione liczby dotyczą rozmiarów europejskch/polskich, jak się one mają do rozmiarów angielskich – omawiam tutaj.] No dobrze, więc skoro nie możemy zawsze i na sto procent przewidzieć pasującego nam rozmiaru, to co zrobić? Przymierzać. Wyliczony rozmiar pod biustem to tylko punkt wyjścia do przymiarek, nie raz na zawsze ustalony rozmiar. To dopiero początek. Nie ściskanie, lecz trzymanie Ale zaraz – zapytacie, po co mamy się ściskać? Przecież to nie gorset, a biustonosz. Ściskając się na tej wysokości niczego sobie nie wyszczuplimy… Pełna zgoda! Nie chodzi o to, by było nam ciasno, tylko o to, by pas biustonosza (czyli to wszystko, co w staniku opasuje nasze ciało) trzymał się na ciele. Mierząc się pod biustem, używamy nierozciągliwej miarki, a nasz stanik będzie się przecież rozciągał. Dlatego nie mierzymy się luźno, a wynik zaokrąglamy w dół. Rozmiar pod biustem musi być dobrany tak, by biustonosz trzymał się naszego ciała na tej samej wysokości z przodu i z tyłu. Musi więc być na tyle „ścisły”, by po włożeniu piersi do miseczek i podciągnięciu ramiączek na odpowiednią wysokość, przód (czyli biust) nie opadł w dół, a tył nie podjechał w górę. To wszystko. Jeśli ta zasada jest spełniona – to znaczy, że mamy dobrze dobrany rozmiar pod biustem. Foto: Freya Tył stanika powinien tworzyć nam na plecach linię mniej więcej prostą. Jeśli tworzy łuk, kształt smutnych usteczek – to zwykle znaczy, że rozmiar pod biustem jest za duży. Foto: Freya Od tej reguły też są wyjątki. Są na przykład staniki, w których skrzydełka (te kawałki materiału z tyłu, między bokiem a zapięciem) są tak wykrojone, że ich dolna krawędź nie jest prosta, a wznosi się trochę do góry. Taki stanik nigdy nie będzie leżał idealnie prosto, bo nie może. Poza tym – zasady są po to, by nam służyć, a nie odwrotnie. Jeśli zapięcie podniesie nam się na plecach o 4 centymetry, to nie będzie od tego dziury w niebie. Bo tak naprawdę, nie chodzi o linię prostą jak linijka, lecz o to, by stanik skutecznie podtrzymał nam piersi. Jeśli stanik jest za luźny, biust pójdzie w dół, a tył – do góry i z podtrzymania nici. Im mocniej skrócisz ramiączka, tym wyżej podjedzie zapięcie na plecach, a piersi i tak zostaną w tym samym miejscu. Bez przytwierdzenia stanika do ciała, zakotwiczenia go na pewnej wysokości z tyłu – nie ma podtrzymania piersi. Kiedy jest za ciasno? Krótko mówiąc: kiedy jest nam po prostu niewygodnie i ciągle marzymy o tym, by stanik rozpiąć. Kiedy trudno nam go zapiąć bez silnej pracy mięśni i napięcia gum grożącego pęknieciem (nas albo stanika). Kiedy nie możemy swobodnie oddychać. Kiedy gumy wpijają się boleśnie i wgryzają w ciało. Kiedy stanik zostawia nam na ciele głębokie, nieznikające ślady (zwykłe różowawe ślady, które znikają szybko po zdjęciu, są normalne – mnie czasem takie zostają nawet od skarpetek, taka cecha skóry). Kiedy stanik zjeżdża nam w dół (jeśli poniżej podbiuścia nasz obwód ciała jest węższy, za ciasny stanik będzie „chciał” zejść niżej). UWAGA: początkujące osoby czasem mylą ciasność miseczek z ciasnością rozmiaru pod biustem. Często jest nam ciasno, bo za małe są miseczki – piersi nie mieszczące się w miseczkach napierają na biustonosz z przodu i robi nam się ogólnie za ciasno, także z tyłu. Aby sprawdzić, czy na pewno nie mylisz za małego obwodu z za małymi miseczkami, załóż stanik odwrotnie – miseczkami na plecach i w dół, możesz wtedy zapiąć go z przodu. Czy nadal jest za ciasno, czy już całkiem OK, a nawet luźno? Jeśli to drugie – spróbuj większego rozmiaru miseczek i sprawdź, czy ciasnota się nie ulotniła. Jeśli nie odczuwasz żadnej z tych wymienionych powyżej niewygód, a po prostu jesteś nieprzyzwyczajona do tego, że pod biustem masz jakiś ciasno zapięty pasek, bo całe życie nosiłaś biustonosze luźne – spróbuj trochę poczekać, być może po jakimś czasie przestaniesz w ogóle czuć stanik na ciele, a może będziesz go odczuwać tylko lekko. Jeśli masz duży biust – zwykle dobrze podtrzymujący stanik jest w jakimś stopniu odczuwalny, bo działają na niego konkretne siły. Na którą haftkę? Najpraktyczniej jest nowy biustonosz zapinać na najluźniejsze zapięcie. Materiały z czasem się rozciągają i najlepiej te ciaśniejsze haftki mieć w zapasie, na czas, gdy biustonosz się rozciągnie. Powyżej opisana metoda mierzenia się i liczenia dotyczy właśnie zapinania biustonosza na najluźniejsze zapięcie. Chyba że zawsze lubicie mieć zapas na poluźnienie – na przykład Wasze ciało czasem puchnie, albo często macie wahania wagi – wówczas lepiej będzie dobrać biustonosz nieco luźniejszy i zapinać go na środkowe haftki. Jeśli oczarował Was jakiś model, a rozmiary zaczynają się od wyższego obwodu niż Wasz rozmiar (na przykład od 70, a Wy nosicie 65tki), to można czasem pójść na kompromis i zapinać się od początku najciaśniej, choć grozi to sytuacją, że z czasem zrobi się za luźno. Jeśli jednak nie nosicie danego stanika często, i jeśli materiały są dobrej jakości – posłuży Wam dłużej. Sama mam w kolekcji modele o różnej ciasności i zapinam je w razie potrzeby różnie, choć w większości przypadków jest to zapięcie najluźniejsze. Nieszczęsne wałki na plecach Jednym z głównych powodów, dla których kobiety dobierają sobie za luźne staniki, jest obawa przed tym, że na plecach czy po bokach, nad pasem stanika pojawią się wybrzuszenia i wałeczki. Chciałbyśmy być idealnie gładkie. I tu Was rozczaruję: podtrzymania biustu nie da się pogodzić z idealną gładkością pleców. Jakikolwiek materiał, jeśli ma trzymać się ciała i po nim nie jeździć – musi trochę się w nie zagłębić. Nasze ciało albowiem nie jest z twardego plastiku, tylko z miękkich tkanek. Jest pokryte mięśniami, tkanką tłuszczową i skórą. Im grubsza warstwa tej miękkości, i im więcej w niej tłuszczu – tym zagłębienia będą większe. Ale mogę Was także pocieszyć. Bardzo często to nie za ciasne, ani nie prawidłowo dobrane, lecz za luźne staniki powodują największe wybrzuszenia na plecach i bokach. Obrazowo mówiąc, za luźny pas stanika z tylu przesuwa się do góry, pchając przed sobą wałek ciała niczym spychacz. Właściwie dobrany siedziałby na miejscu i wybrzuszenie byłoby znacznie mniejsze. Oprócz nie za luźnego stanika, dobrym sposobem na wałki jest dobieranie stanika z szerszym tyłem. Jeśli macie więcej tkanki tłuszczowej, a boicie się wałków – zrezygnujcie z modeli przypominających dwie szmatki na sznurkach niczym triangle bikini. Im szersze będą boki i tył, tym mniejszy będzie nacisk na ciało, ponieważ rozłoży się on na większą powierzchnię, i zagłębienia się zmniejszą. Pod biustem – i co potem? Jeśli już mniej więcej wiemy, jakie rozmiary pod biustem mogą nam pasować oraz jesteśmy napompowane wiedzą, jak powinien leżeć tył stanika, czas zabrać się do przymiarek. Zanim to zrobimy, trzeba będzie jeszcze mniej więcej ustalić, jakie miseczki będą dla nas odpowiednie przy danych rozmiarach pod biustem. Tym zajmiemy się w następnym odcinku 😉 Na razie tylko uprzedzę, że najczęściej popełnianym przez kobiety błędem jest dobieranie, w komplecie do za luźnego rozmiaru pod biustem, za małych miseczek. Podajcie dalej Jeśli macie w swoim otoczeniu kobiety, z którymi możecie szczerze pogadać i zasugerować im, że ich staniki nie leżą idealnie – podajcie tę wiedzę dalej. Zwłaszcza wiosną i latem łatwo zauważyć, co dzieje się z tyłami biustonoszy w jasnych, cienkich bluzkach czy też pod wydekoltowanymi na plecach sukienkami. Zapięcia niebezpiecznie zbliżają się w kierunku karków, podczas gdy piersi opadają w dół. Tak dobrane staniki nic właściwie nie robią poza zakrywaniem piersi, ale przede wszystkim często są bardzo niewygodne dla swoich właścicielek, zwłaszcza gdy miseczki są za małe… Jeśli chcecie coś jeszcze wiedzieć – pytajcie śmiało i sugerujcie, o czym jeszcze powinnam napisać. Te z Was, które już dobrze znają temat, na pewno mogą jeszcze coś dodać. W jaki sposób Wy tłumaczycie swoim znajomym kobietom, jak dobrać stanik? 🙂 Jeśli chcecie poczytać więcej o dobieraniu rozmiaru stanika – zapraszam Was do kategorii Brafitting 🙂 Fiszbiny w biustonoszu to półokrągłe druty wszyte w miseczki. Ich zadaniem jest podtrzymanie biustu i nadanie mu odpowiedniego kształtu. Fiszbiny zwykle wykonane są z metalu, jednak coraz częściej można spotkać również plastikowe. Czy fiszbiny są niezbędne, by stanik spełniał w odpowiedni sposób swoją funkcję? Zarówno na to, jak i na inne pytania dotyczące fiszbin, odpowiedź znaleźć można poniżej. Fiszbiny – co to jest? Wiele kobiet nie wie, co to są fiszbiny w staniku i do czego służą. Jedną z ich funkcji w staniku jest podkreślenie biustu oraz jego uwydatnienie. Z tego względu staniki z fiszbinami polecane są dla kobiet z niewielkim biustem, które chcą go w delikatny sposób optycznie powiększyć. Fiszbiny stanowią także element stelażu, który podtrzymuje biust, odciążając kręgosłup i ramiona. Dlatego posiadaczki dużych piersi zdecydowanie powinny wybierać wśród modeli staników z miseczkami, w których znajduje się fiszbina. Fiszbiny w staniku a wygoda Opinia, że fiszbiny są niewygodne, jest absolutnym mitem. Jeśli biustonosz z fiszbinami sprawia dyskomfort podczas noszenia, oznacza to, że został źle dobrany do rozmiaru biustu. Wbrew pozorom bardzo wiele kobiet nosi nieodpowiednie rozmiary staników. Aby odpowiednio dobrać biustonosz, należy zmierzyć obwód biustu oraz obwód pod biustem. Można również zwrócić się po pomoc do profesjonalnej brafiterki. Wówczas fiszbiny w staniku z pewnością nie będą powodować dyskomfortu, a jedynie podkreślać krągłości piersi. Wiele kobiet unika fiszbin w staniku z obawy, że drut przebije cienką tkaninę i będzie podrażniał skórę w trakcie noszenia. Nic takiego się nie wydarzy, jeśli wybierze się markowy produkt, a rozmiar stanika będzie odpowiedni. Jaki biustonosz wybrać - z fiszbinami czy bez? Stanik miękki czy też biustonosz bez fiszbin z pewnością docenią młode kobiety, których piersi są niewielkie, a także dziewczęta w okresie dojrzewania, których biust nadal rośnie. Miękkie staniki wybierają także kobiety w trakcie karmienia niemowląt, gdyż ich piersi są w tym okresie szczególnie wrażliwe. Stanik z fiszbinami to dobre rozwiązanie dla pań obdarzonych dużym biustem. Fiszbiny w staniku , który jest dobrze dobrany do rozmiaru piersi, idealnie podtrzymują obfity biust. Jednak w sklepach z bielizną znaleźć można także modele odpowiednie dla dużych biustów, ale pozbawione fiszbin. Ich krój ma za zadanie ustabilizowanie piersi i odciążenie barków oraz kręgosłupa. Tego typu staniki są jednak zdecydowanie bardziej zabudowane, a ponadto posiadają szerokie ramiączka. Jeśli więc zależy nam na koronkowym, prześwitującym staniku, zdecydowanie lepiej jest sięgnąć po model wyposażony w fiszbiny, dzięki którym piersi zostaną uniesione i odpowiednio wyeksponowane. Wybór biustonosza z fiszbinami lub bez nich to kwestia bardzo indywidualna, dlatego każda kobieta, kupując biustonosz, powinna się kierować własnym gustem oraz przede wszystkim wygodą. Opublikowane przez Kącik Porad 0Komentarze Na rynku dostępnych jest wiele modeli staników, wśród nich usztywniane, półusztywniane, modele typu push-up oraz biustonosze na duży biust z miękkimi miseczkami. Dodatkowo wyróżniamy staniki na fiszbinach i bez. Czym właściwie są fiszbiny i do czego służą? Czy lepsze są biustonosze z fiszbinami czy bez?Fiszbiny to nic innego jak półokrągłe druty, które wszywa się w miseczkę biustonosza po to, żeby podtrzymywały piersi i nadawały im ładny kształt. Obecnie fiszbiny wykonywane są zazwyczaj z metalu, jednak od jakiegoś czasu w niektórych modelach staników spotyka się również fiszbiny plastikowe. Zaletą fiszbin jest fakt, że skutecznie modelują one piersi i odciążają ramiona, dlatego wyposażone są w nie praktycznie wszystkie biustonosze na duży biust. Wzmocniona konstrukcja stanika podtrzymuje ciężar piersi, dzięki czemu nie spoczywa on na ramiączkach. Biustonosze na fiszbinach polecane są nie tylko kobietom z dużym biustem. Ten element konstrukcji stanika wykorzystywany jest praktycznie we wszystkich modelach – bardotka oraz biustonosze z miseczkami push-up. Podtrzymane fiszbinami piersi sprawiają wrażenie pełniejszych i bardziej krągłych, przez co po tego typu staniki sięgają chętnie również panie, które chcą by ich biust prezentował się bardziej okazale. Warunkiem skuteczności fiszbin jest dobrze dopasowany rozmiar biustonosza. Szczególnie miseczka, która powinna obejmować całą pierś tak, żeby fiszbina nie wskazywała środka pachy. Odpowiednio dobrany stanik ze wzmocnioną fiszbinami konstrukcją pozwoli utrzymać piersi na właściwym miejscu. To dlatego ku zaskoczeniu niektórych biustonosze na duży biust najczęściej nie posiadają usztywnianych miseczek – jeśli są dobrze dopasowane, ciężar podtrzymywany jest przez sam obwód, dzięki czemu dodatkowe wzmocnienie miseczek pianką nie jest już bez fiszbin wybierają zazwyczaj młode dziewczyny, które wchodzą w okres dojrzewania i dopiero zaczynają swoją „przygodę” ze stanikiem i panie, które z jakichś powodów nie mogą nosić biustonosza na fiszbinach. Najczęściej są to kobiety w ciąży, młode mamy, które karmią piersią lub amazonki. Modele bez fiszbin z reguły nie są polecane jako biustonosze na duży biust, ponieważ znacznie gorzej kształtują one i unoszą piersi niż staniki wzmocnione fiszbinami. Żeby pozbawione „rusztowania” miseczki były w stanie podtrzymać piersi, staniki tego typu są z reguły bardziej zabudowane i wszyty mają specjalny szeroki mostek, zaś ramiączka i pasek z tyłu są znacznie szersze. Mimo, że zdecydowanie gorzej radzą sobie z podtrzymaniem biustu, biustonosze bez fiszbin w niektórych wypadkach są pytanie, które biustonosze są lepsze, te na fiszbinach czy bez nich, jak widać nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy od konkretnej sytuacji. Modele z fiszbinami pięknie unoszą i kształtują piersi, dlatego polecane są jako biustonosze duży rozmiar i nie tylko. Z kolei staniki ich pozbawione docenią kobiety w ciąży, karmiące i wszystkie te, które z jakichś przyczyn nie mogą nosić modeli z fiszbinami. Na rynku bieliźniarskim jest tak duży wybór biustonoszy, że każda kobieta z pewnością znajdzie idealny model dla siebie.

co to jest fiszbina