„Wiewióra ma czym się pochwalić i nie nosi stanika. Trzęsie dekoltem przy każdym ruchu, więc faceci oczu od niej oderwać nie mogą. Jest cwana. Widziałam,
Nie chcę od nich odstawać! – zaprotestowała. Spełniłam jej prośbę, bo uznałam, że może faktycznie nowe ubrania pozwolą jej lepiej poradzić sobie z wkroczeniem w nowy rok szkolny – po raz pierwszy bez taty. Martwiły mnie kompleksy Magdy. Po zakupach moja córka wydawała się w pełni usatysfakcjonowana.
Najtrudniejszy jest ten strach, że ona umrze, że nie mam nad tym żadnej kontroli, mogę jej pomóc, ale to jest tak chimeryczne i tak niezbadane, że moje starania mogą zdać się na nic. Po
WPHUB. 21.05.2023 13:46, aktualizacja 21.05.2023 14:05. Weszła do sklepu bez stanika. Klientce puściły nerwy. 257. Influencerka Chiara King należy do grupy dziewczyn, które nie noszą stanika. Przyznała, że spotyka się z różnymi reakcjami. Nie wszyscy rozumieją jej wybór.
W takim przypadku również możesz złożyć do Sądu pozew o wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego, bez względu na to, czy Twoje dziecko ma 5, 8, czy 18 lat. W każdym jednak przypadku wyrok sam się nie zmieni. Zawsze trzeba pamiętać, aby dopełnić formalności. Jeżeli nie wiesz, czy powinieneś złożyć do Sądu pozew o obniżenie
Odrazu dodam, ze ma na mysli kochajacych i wspierajacych rodzcicow, a nie patologiczne sytuacjie. Nie uwazam, zeby autorka byla w patologicznej sytuacji, ani zeby dziecku jej dziecku cos grozilo. Wiec nie, nie uwazam, ze mozna sobie uksztaltowac czlowieka jak sie chce. Natomias w 50% moja corka jest moja.
. Dobrze dobrany biustonosz potrafi zdziałać cuda - zmienić kształt i wielkość piersi, odpowiednio je wymodelować, odciążyć kręgosłup, jeśli są zbyt duże. Mimo tak oczywistych zalet, młode dziewczyny pod wieczorowe kreacje nieczęsto zakładają biustonosze, co można było zauważyć chociażby podczas tegorocznych bali. O tym, czy warto nosić stanik, czy może jednak nie, czy większe piersi są lepsze od małych i jakie funkcje obok estetycznej pełni kobiecy biust rozmawiamy z doktorem Piotrem Ziajką - chirurgiem ogólnym, lekarzem medycyny estetycznej, członkiem Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging. Ewa Palińska: W jaki sposób noszenie biustonosza wpływa na kształt piersi?Piotr Ziajka: Odpowiednio dobrana bielizna jest w stanie bardzo poprawić kształt niedoskonałych piersi. Może je unieść, wyrównać, powiększyć. W przypadku dużych, ciężkich piersi, odpowiednie ich podtrzymanie odciąża kręgosłup. Zapobiega bólom związanym z przeciążeniem kręgosłupa oraz wadom postawy spowodowanym pośrednio garbieniem się przy niepodtrzymanym biuście. Z kolei nienoszenie bielizny w okresie rekonwalescencji po operacjach piersi może skutkować powstaniem np. asymetrii piersi, asymetrii sutków. Czy to prawda, że posiadaczki mniejszych piersi mogą chodzić bez stanika i krzywda im się nie stanie, a tym z większym biustem od nadmiernej swobody piersi bardziej obwisną?Tak, małe piersi są mniej narażone, gdyż słabiej wpływają na nie siły grawitacji, aczkolwiek nie tylko one mają wpływ na "opadnięcie" piersi. Do innych czynników należy np. skład włókien kolagenowych, budujących strukturę piersi. Z jakimi problemami zgłaszają się do pana kliniki najmłodsze pacjentki? Czy chodzi tylko o zmianę rozmiaru, czy też korekcję kształtu piersi? Najczęściej u osób bardzo młodych powodem konsultacji są zbyt małe piersi lub ich niesymetryczny lat miała najmłodsza pacjentka, która zgłosiła się do pana na korektę piersi? Była to osiemnastolatka, pacjentka w klasie maturalnej, zainteresowana powiększeniem bardzo małych piersi. Poradziłem jej skoncentrowanie się na nauce, aby dobrze zdała maturę i dostała się na wymarzone studia, a po zakończeniu pierwszego roku studiów zgłosiła się na ponowną konsultację. Większe piersi są lepsze od małych? Nie liczy się wielkość, a reaktywność. Przypominam, że piersi nie są wyłącznie atrybutem kobiecości, ale pełnią też niezwykle istotne funkcje: hormonalną, seksualną (dostarczają bodźców fizycznych sprzyjających orgazmowi, stanowią kluczowy element wielu pozycji seksualnych i pobudzają fantazję), piersi służą też do karmienia dzieci. Pacjentki są tych wszystkich funkcji świadome i kiedy zalecam im korekcję piersi po ciąży często mówią, że muszą mieć piersi, żeby mieć dzieci. W jaki sposób dbać o piersi, żeby jak najdłużej zachowały jędrność? Bo zakładam, że po operacji też należy o piersi dbać, aby efekt utrzymał się jak zabiegu powiększenia czy wyrównywania piersi należy unikać urazów, zakładać ciasny biustonosz oraz pas na klatkę piersiową przez okres 8 tyg., co również pozwala zmniejszyć odczuwanie bólu. Wszystkim paniom zalecam zdecydowanie nosić dobrze dopasowaną bieliznę na co dzień, a w trakcie forsownych ćwiczeń korzystać ze sportowej, specjalnie wzmocnionej bielizny. I - co najważniejsze - regularnie, co 12 miesięcy, wykonać badanie usg nosić biustonosz, czy nie? Co pan radzi czytelniczkom? Nosić, ale ładny.
Nasz bestseller Biustonosze Nicole czarny w drobne kwiatki z wysokiej jakości materiału, Idealnie dopasowuje się do ciała. Biustonosz delikatnie usztywniony na miłej w dotyku piance. Do kompletu Majtki, Figi, w obwodzie: Obwód pod biustem, 57,5 cm. do 67,5 cm., 61,5 cm. do 72,5 cm., 66,5 cm. do 77,5 cm., 70 cm. do 82,5 cm., cm. do 88 cm., 79 cm. do 93,5 cm., 83,5 cm. do 99 cm. Nasza cena: 137,47 zł - 148,47 zł / szt. Cena w punktach: 318 pkt. Po zakupie otrzymasz: pkt. Wysyłamy wszystkie paczki w deklarowanym czasie Posiadamy wyróżnienie w ramach którego nasze wysyłki są codziennie automatycznie monitorowane pod względem zgodności z deklarowanym czasem wysyłki. Przyznane wyróżnienie oznacza, że nasze przesyłki są wysyłane zgodnie z planem. Dbamy też o Twoje bezpieczeństwo i wygodę. Łatwy zwrot towaru Kupuj i sprawdź spokojnie w domu. W ciągu 14 dni możesz odstąpić od umowy bez podania przyczyny. Pokaż szczegóły 14 dni na odstąpienie od umowy Najważniejsza jest Twoja satysfakcja z zakupów. Zamówione u nas produkty możesz zwrócić w ciągu 14 dni bez podania przyczyny. Bez stresu i obawDbamy o Twoją wygodę, dlatego w naszym sklepie dokonasz zwrotu na korzystnych kreator zwrotówWszystkie zwroty w naszym sklepie obsługiwane są przez prosty kreator zwrotów, który daje możliwość odesłania do nas paczki LUB ODBIERZ W NASZYM SKLEPIE Możesz sprawdzić czy towar dostępny jest w sklepie od ręki lub zamówić go przez Internet i odebrać w sklepie. Sprawdź dostępność Dziękujemy za poświęcony czas i złożenie opinii o produktach które z pewnością pomogą innym kupującym w podejmowaniu decyzji w celu zakupu bielizny przez biustonosz stosowny na każdą okazję. Uroku dodają lekko wypukłe kwiatki z połyskiem. Jedwabisty dotyk : włókno Meryl które optymalizuje transport nadmiernej wilgoci od ciała. Włókno Novarel - miękkie i gładkie jak jedwab w połączeniu z włóknem Lycra doskonale powraca do pierwotnego kształtu. Trwały w praniu i noszeniu. Zastosowany krój doskonale formuje również duże biusty. Delikatnie usztywniony na dopasowującej się do ciała higroskopijnej piance. Ramiączka są odpowiednio dobrane szerokością do rozmiaru. Dla aktywnych Pań ceniących sobie jakość i komfort w noszeniu. Skład surowca: Poliamid 85%, Elastan 15%. Miseczki od wewnątrz: pianka - 100% Poliuretan, dzianina - 100% Poliester. Zapytaj o produkt Jeżeli powyższy opis jest dla Ciebie niewystarczający, prześlij nam swoje pytanie odnośnie tego produktu. Postaramy się odpowiedzieć tak szybko jak tylko będzie to możliwe. Dane są przetwarzane zgodnie z polityką prywatności. Przesyłając je, akceptujesz jej postanowienia. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane Zainteresuje Ciebie również Poradnik 2018-12-07Staniki, Biustonosze - Miłe - wygodne na jakie zasługujeszRozmiar1 Obwód pod Biustem2 Obwód Biustu65D63-67 cm84-85 cm65E63-67 cm86-87 cm65F63-67 cm88-89 cm65G63-67 cm90-91 cm65H63-67 cm92-93 cm70C66-72 cm87-88 cm70D66-72 cm89-90 cm70E66-72 cm91-92 cm70F66-72 cm93-94 cm70G66-72 cm95-96 cm70H66-72 cm97-98 cm75B73-77 cm90-91 cm75C73-77 cm92-93 cm75D73-77 cm94-95 cm75E73-77 cm96-97 cm75F73-77 cm98-99 cm75G73-77 cm100-101 cm75H73-77 cm102-103 cm80B78-82 cm95-96 cm80C78-82 cm97-98 cm80D78-82 cm99-100 cm80F78-82 cm103-104 cm80G78-82 cm105-106 cm80H78-82 cm107-108 cm85B83-87 cm100-101 cm85C83-87 cm102-103 cm85D83-87 cm104-105 cm85E83-87 cm106-107 cm85F83-87 cm108-109 cm85G83-87 cm110-111 cm85H83-87 cm112-113 cm90B88-92 cm105-106 cm90C88-92 cm107-108 cm90D88-92 cm109-110 cm90E88-92 cm111-112 cm90F88-92 cm113-114 cm90G88-92 cm115-116 cm95B93-97 cm110-111 cm95C93-97 cm112-113 cm95E93-97 cm116-117 cm95F93-97 cm118-119 cmRozmiary - zastosowanie pomiaru: biustonosze, gorsety, itp.: Kolumna pierwsza z lewej strony - rozmiar produktu. Kolumna lewa 1 - obwód pod biustem ( mierzone ściśle). Kolumna prawa 2 - obwód w biuście (mierz w ubranym staniku - nie ściskaj).
Konflikty matek z nastoletnimi córkami? Znamy to. Nagle przestają nam mówić o swoich sprawach, wszystko je drażni, bo „niczego nie rozumiemy”. Emocje eskalują z byle powodu. Pora się martwić? Popełniamy jakiś błąd? Lisa Damour, psychoterapeutka dorastającej młodzieży i autorka książki Zaplątane nastolatki, tłumaczy, co naprawdę chce powiedzieć córka, gdy trzaska drzwiami, i dlaczego kłótnie z nastolatką powinny nas... czasem cieszyć. Znajoma matka czternastolatki wpadła w panikę. Jej do niedawna grzeczna córka, która chętnie się zwierzała, stała się opryskliwa, nieprzystępna. Niemal każdy dzień w ich domu zaczyna się teraz od kłótni, a zdesperowana koleżanka albo oskarża siebie, że jest złą matką, albo lamentuje, że ma niezrównoważone Damour: Proszę jej powiedzieć, żeby wzięła głęboki oddech, pogratulowała sobie i szczerze się ucieszyła, bo wygląda na to, że jej córka rozwija się ma sobie pogratulować?Najwyraźniej potrafiła dziecku dać tyle przestrzeni i miłości, że ono ma teraz odwagę, żeby się buntować i zaznaczać swoją rodzącą się niezależność. Jednak nie dziwi mnie, że ta kobieta się obwinia i zamartwia. Większość matek nastoletnich dziewczynek żyje w poczuciu winy. Przeżywają szok, gdy ich miłe córeczki gdzieś w okolicach 13. roku życia, czasem wcześniej, zaczynają się zachowywać, jakby były obrażone na cały świat, permanentnie czymś poirytowane, nieszczęśliwe. Grzeczne dotąd dzieci nagle trzaskają drzwiami, zamykają się w swoich pokojach niczym w twierdzach, robią łaskę, że dołączają do rodzinnej kolacji, a ich pomysłowość w kwestii tego, o co można mieć pretensje do matki, naprawdę jest zaczęła się zastanawiać: „Czy moja córka jest kosmitką? W jednej chwili potrafi wykrzyczeć: nienawidzę cię!, a pięć minut później mówi: jesteś najfajniejszą tym sensie „kosmitkami” są wszystkie prawidłowo rozwijające się nastolatki. Gwałtowne huśtawki nastrojów u nich to standard wynikający z fizjologii. Najnowsze badania neurologiczne dowodzą, że mózg w okresie dojrzewania rozwija się gwałtowniej, niż sądziliśmy do niedawna. Przy czym jego płat czołowy, odpowiadający za zrównoważone reakcje, wykształca się wolniej niż ciało migdałowate, rejestrujące emocje. Efekt jest taki, że każda, choćby drobna emocja brzmi w mózgu nastolatka jak dzwon, który zagłusza racjonalne myślenie. Stąd wybuchy złości czy euforii z błahych powodów. Trudno nam je znieść, ale nie ma w nich nic niepokojącego. Jeśli chcemy pomóc córce, nauczmy ją nazywać emocje, mówiąc np. „widzę, że jesteś oburzona, wściekła, smutna itd. Na pewno jest ci z tym trudno”. To może zachęcić do rozmowy. Nazwanie trudnego uczucia przynosi ulgę i pomaga dziecku je opanować. Jeśli zaakceptujemy fakt, że tak prawidłowo wygląda ta faza rozwojowa, nam też będzie lżej. Anna Freud (córka Zygmunta, psychoterapeutka zajmująca się dziećmi – przyp. red.) powiedziała kiedyś, że „typowa nastolatka zachowuje się w swoim domu, jakby wynajmowała tam pokój i nie była zadowolona z kwatery”.Gdy się jest matką, która staje na głowie, by zapewnić córce wszystko, co najlepsze, a potem od rana ogląda jej niezadowoloną minę, wiedza, że tak przebiega dorastanie, nie rozwiązuje problemu. Czasem to nas po prostu powtarzam rodzicom, że wychowanie nastolatek to nie zajęcie dla mięczaków. (śmiech) Pewnie nieraz będzie trudno, ale inaczej przejdziemy przez takie sytuacje, jeśli zrozumiemy, że córka nie robi uciążliwych dla nas rzeczy ani przeciwko nam, ani ze złośliwości, ani dlatego, że coś jest z nią nie w porządku. Zachowuje się tak, bo nie ma innego wyjścia. Nagła potrzeba wyrwania się spod naszej kontroli i samodzielnego eksperymentowania ze światem jest dla niej czymś równie naturalnym jak to, że w pewnej chwili wypadają jej mleczaki, a na ich miejsce rosną stałe zęby. Po prostu około 12. roku życia u córek pojawia się podświadome pragnienie oddalania się od rodziców, szczególnie od matek. To instynkt, który prowadzi je do nastolatki mają szczególną potrzebę oddalania się od matek?Bo dotąd z matkami łączyły je najbliższe więzi: najwięcej mówiły nam o sobie i najbardziej były przez nas kontrolowane. Znałyśmy ich sekrety, planowałyśmy zajęcia, wybierałyśmy ubrania, książki, zabawki. A teraz one chcą mieć dużo więcej swobody, więc gwałtownie zmieniają zasady obowiązujące w tej relacji. Nastoletnie córki z równą determinacją, z którą dotąd chciały być takie jak mama, teraz chcą się od niej różnić. Nagminne jest to, że jeśli matka np. nie przesadza z makijażem i nosi sportowe rzeczy, córka będzie miała skłonność do radykalnych eksperymentów z wizerunkiem i kupi sobie kilka krzykliwych ciuchów. Niewykluczone, że niestosownych. Nastoletnie córki z równą determinacją, z którą dotąd chciały być takie jak mama, teraz chcą się od niej różnić. Mamy pozwolić, by w takim stroju pokazała się na mieście w imię wspierania jej niezależności? Nie, ale byłoby dobrze, gdybyśmy nie zaczynały interwencji od pogardliwej dezaprobaty: „wyglądasz jak kobieta spod latarni!” czy apodyktycznych zakazów „wyjdziesz tak po moim trupie!”.Bo córka może wyjść i nie będzie wiadomo, co zrobić? Na przykład. Idealnie byłoby, gdybyśmy potrafili w takiej sytuacji opanować emocje i możliwie spokojnym tonem zainicjować z nią rozmowę na temat tego, że nasz wygląd budzi w innych określone skojarzenia. A zbyt śmiała stylizacja może narazić na nieprzyjemne sytuacje. Można posłużyć się własnym przykładem i powiedzieć: „wiesz, jak miałam 15 lat, też się kiedyś ostro wymalowałam, wyszłam na ulicę w mini i potem jakiś mężczyzna wulgarnie mnie zaczepiał. Nie chcę, żeby ci się coś takiego przydarzyło”.Pani wierzy, że to zadziała? Jestem przekonana. Ale raczej nie tak, że córka przyzna nam rację, powie „dziękuję, mamo”, uśmiechnie się z wdzięcznością i ubierze się w coś grzecznego. Córka jednej z moich pacjentek kupiła sobie sukienkę, która składała się z czarnych majtek i stanika spiętych koronką. Gdy matka powiedziała jej kilka zdań, które wcześniej przećwiczyłyśmy w moim gabinecie, dziewczyna najpierw się nabzdyczyła: „Jasne, najlepiej, jakbym się ubierała tak nudno jak ty. Może w przeciwieństwie do ciebie mam indywidualność i chcę ją pokazać!”. Ta kobieta była już na szczęście na tyle świadoma, że nie wzięła zaczepek do siebie, tylko spokojnie obserwowała, co zrobi córka. A ona poszła do swojego pokoju, trzasnęła drzwiami, po czym wyszła ubrana w coś innego, rzucając jednak zaczepnie w stronę matki: „Pewnie jesteś zadowolona, wyglądam bez sensu, ale przecież to cię w ogóle nie obchodzi!”.Pani uważa to za wychowawczy sukces? I to spory. Z relacji matki wynikało, że jej córka nigdy potem nie ubrała się w tamtą kontrowersyjną kreację. Moim zdaniem matka skutecznie włożyła jej do głowy trochę wiedzy o tym, jak odbierają nas inni i jakie to może mieć konsekwencje. Przy okazji była na tyle mądra, że zaakceptowała jej niezadowolenie i towarzyszące mu emocje. Nastoletnie córki rzadko przyznają matkom rację wprost, to prostu nie mieści się w kanonie ich buntowniczości. Ale pomimo buzujących w nich emocji nadal są istotami refleksyjnymi. Jeśli pod wypływem naszej interwencji korygują swoje zachowanie, to znaczy, że jednak przyznały nam rację, tyle że nie bezpośrednio. Warto to docenić i nie walczyć z nimi wtedy o każde słowo. Nawet jeśli przy okazji „dla równowagi” są demonstracyjnie obrażone. Słyszałam, jak pewna nastolatka powiedziała „nie ma nic lepszego od wygranej dyskusji z dorosłymi”. Dla dorastającego dziecka często oznacza to, że do niego należy ostatnie słowo. Kiedy zna się ten mechanizm, łatwiej odpuścić, zamiast wchodzić w rolę drugiego dziecka, które koniecznie musi spuentować sprzeczkę. W przypadku nastolatek nie należy też brać wszystkiego, co mówią, do siebie. Bo czasem komunikat „jesteś najgorszą matką, jaką znam!” może oznaczać „miałam straszny dzień, pokłóciłam się z koleżanką i ona mnie teraz obgaduje”. Mama jest dla córki bezpiecznym poligonem do detonowania trudnych emocji. Nastolatki często bywają nieznośne wobec rodziców, gdy nie radzą sobie w swoim świecie. Oczywiście, idealnie byłoby, gdyby potrafiły powiedzieć „miałam trudny dzień, mamo, jestem rozdrażniona, nie chcę teraz rozmawiać z tobą o tym, że mam bałagan w pokoju, możemy później?” Ale nie mają takiej dojrzałości. Nastoletnie córki rzadko przyznają matkom rację wprost, to prostu nie mieści się w kanonie ich buntowniczości. Ale pomimo buzujących w nich emocji nadal są istotami refleksyjnymi. Co zrobić, gdy słowa córki naprawdę ranią. Niektóre nastolatki bywają okrutne. Pierwsza faza dojrzewania to odcinanie się od rodziców, druga – odpychanie ich od siebie. Wtedy dzieciaki sięgają po złośliwości, docinki. Potrafią okrutnie obgadywać rodziców przed kolegami. Ale na pocieszenie powiem, że z kolei gdy ktoś nas przy nich atakuje, potrafią nas zażarcie być tak trudno? Wszystko zależy od tego, jak interpretujemy te zachowania. Jeśli będziemy pamiętać, że to norma w tym wieku, będzie łatwiej. Ale jeśli mamy uczyć dzieci inteligencji emocjonalnej, powinniśmy tłumaczyć, że też mamy uczucia i pewne ich zachowania nas ranią. Można powiedzieć: „Było mi przykro, kiedy w ten sposób się do mnie odezwałaś. Znam się na żartach, ale ten był nieprzyjemny”. Jeżeli czujemy się tak zranieni, że trudno nam zapanować nad emocjami, można poprosić o pomoc drugiego rodzica. Niech ojciec powie córce: „Przesadziłaś, mama ugotowała tyle dobrych rzeczy, bo zaprosiłaś koleżanki, a ty jej przy nich docinałaś”. To da dziecku do myślenia. Przy takich interwencjach nie powinniśmy krzyczeć, zawstydzać ani szydzić. Pełne złości połajanki przynoszą jedynie chwilową ulgę rodzicom, ale zaogniają matkę, która w takich momentach macha ręką i mówi tylko: „głupi wiek, kiedyś jej przejdzie”. Samo może nie przejść. Świat jest pełen dorosłych, których nikt nie nauczył szanować uczuć innych. Dorastanie to nie tylko wiek, w którym nasze dzieci powinny uczyć się niezależności, ale też szacunku. Poza tym nastolatki doskonale wiedzą, kiedy przekraczają dozwolone granice, i dziwią się, gdy dorośli na to nie reagują. Jedną z najmądrzejszych rzeczy, jakie powinniśmy robić, jest stawianie im granic. Także takich, które wyznaczą, na co im pozwalamy wobec pani opowieści wynika, że dojrzewanie córek to z natury rzeczy okres burzy i naporu, ale przecież zdarzają się nastolatki ułożone, skoncentrowane na nauce, zawsze zgodne z matkami. Najczęściej tak zachowują się dzieci poddane jakiejś manipulacji, np. te, dla których matki „strasznie dużo poświęciły” i od dzieciństwa im to uświadamiają, oczekując wsparcia i dozgonnej wdzięczności. Nie wszystkie dzieci dają się wkręcić w takie manipulacje, ale niektóre im ulegają w przekonaniu, że ich matka, dla której są całym światem, nie przeżyłaby, gdyby „wycięły jakiś numer”. W takich relacjach jest dużo niewyrażonej złości, która kiedyś eksploduje, możliwe, że po latach. I egoizmu matek. Gdyby nastoletnia córka pozostała grzeczną i miłą dziewczynką, która robi tylko to, czego chce mama, nauczyłaby się głównie bezradności i bierności. W późniejszych latach nie umiałaby o siebie zawalczyć ani nikomu się przeciwstawić, bo niby skąd miałaby umieć, skoro w okresie, gdy kształtowało się jej poczucie mocy, zamiast mierzyć się z trudnymi sytuacjami, była posłuszna mamie. Matkom, dla których niezależność córek jest problemem, mówię: Wyobraźcie sobie, że wasza córka to pływaczka, wy jesteście basenem, a woda to świat. Córka chce nurkować, pluskać się, przemierzać coraz dłuższe dystanse. Interesuje ją głównie woda. Ale gdy się zmęczy, będzie się chciała przytrzymać brzegu basenu. Jeśli jednak nigdy go nie puści, w ogóle nie nauczy się pływać. W życiu jest tak samo – są okresy, gdy dzieci nas nie zauważają, a nawet odpychają, a świat koleżanek, kolegów i nowych doświadczeń przesłania wszystko. Ale w końcu przychodzi moment, gdy bardzo nas potrzebują. Pocieszające jest to, że brzegiem basenu będziemy dla nich zawsze.
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2012-10-13 00:24:20 Basia550 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-13 Posty: 1 Temat: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!!Potrzebuję Drogie Panie natychmiastowej porady! Długo zastanawiałam się, gdzie szukać pomocy i postanowiłam, że najpierw poszukam jej na jakimś forum. Otóż od niedawna zaczęło się coś dziwnego dziać z moją córką. Ma 16 lat zawsze była ułożoną i spokojną dziewczyną, dobrze się uczyła i nigdy z mężem na nią nie narzekaliśmy. Od jakichś dwóch miesięcy kompletnie się zmieniła. Mało z nami rozmawia a kiedyś zawsze o wszystkim nam mówiła, radziła się nas, miło spędzaliśmy czas a obecnie nie da się z nią normalnie porozmawiać. Odpowiada pół zdaniem, czasami wybucha i w nerwach zaczyna na nas krzyczeć z byle powodu. Zrobiła się strasznie nerwowa i wybuchowa a nigdy taka nie była, nie daje się przytulić, nie spędza z nami w ogóle czasu tylko w swoim pokoju. Ostatnio widziałam, że płakała a kiedy zapytałam co się stało to WYGONIŁA MNIE Z POKOJU. We wtorek zostaąłm wezwana do szkoły bo nawyzywała kolegów i wdała się z nimi w szarpaninę a kiedy nauczycielka i Pani woźna próbowała ich uspokoić to rowniez i ich zwyzywala. Nie powiedzialam o tym mężowi, bo byłoby kolejne armageddon a tego nie chce. Probuje z nia porozmawiac, jakos dotrzec do niej ale ona zupelnie mnie nie slucha, zamknela sie kompletnie. Ciagle chodzi smutna a jak nie smutna to zdenerwowana, zauwazylam ze z nikim sie nie koleguje, przestala gdziekolwiek wychodzic, rzadko widze ja z telefonem w reku a wszystko zaczelo sie jak wrocila z wakacji od mojej siostry. Nie wiem juz co mam robic i co mowic, mam dosc uspokajania meza i usprawiedliwiania jej zachowania dorastaniem i burza hormonow, bo to co wyczynia raczej nie kwalifikuje się do trudnego dorastania. Ona cos uklrywa i to widze ale nie potrafie z niej tego wyciagnac. Podejrzewam najgorsze. Naczytalam sie artykulow i teraz rozne wersje chodza mi po glowie. Chodzi mi o gwalt, molestowanie? Tylko u licha nie wiem kto moglby sie na tych wakacjach czegos takiego dopuscic, nie wiem co mam robic. Blagam pomozcie! Jesli sa na forum takie osoby, bardzo prosze napiszcie co sadzicie o jej zachowaniu. Musze jeszcze napisac ze zrobila sie ponadto bardzo wstydliwa. Kiedys bylysmy sobie bardzo bliskie, kiedy wchodzilam do jej pokoju normalnie paradowala w bieliznie, przebierala sie przy mnie i nigdy nie miala zadnych blokad a teraz jest jeden wielki krzyk, do tego zrobila sie na NIE i kiedy nawet w zartach chce ja przytulic to mnie odtrąca. czekam na rychłe odpowiedzi. Pozdrawiam!! 2 Odpowiedź przez Cyngli 2012-10-13 09:34:17 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!! Wiesz, tu niekoniecznie musi chodzić o gwałt, zachowanie może być spowodowane burzą hormonów, zmianą towarzystwa na gorsze, żebyś zadzwoniła do siostry - skoro po powrocie od niej zaczęły się kłopoty z córką. Wypytaj ją, czy czegoś nie zauważyła - może że powinnaś dać córce trochę czasu, zapewniać o tym, że ją kochasz bez względu na wszystko, bądź cierpliwa - może Ci się i trzymam kciuki 3 Odpowiedź przez diana45 2012-10-13 10:21:18 diana45 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-02 Posty: 1,107 Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!!Prawdę mówiąc,nie widzę w zachowaniu córki jakichś bardzo dziwnych się przebierałaś przy mamie w wieku 16lat?bo ja nie,nasz 12-latek też już zamyka dokładnie drzwi,poza tym wszystko na nie i nie znaczy że takie zachowania też określić jasne zasady i za wykroczenia dawać kary,szlaban na wyjście czy na trudnym wiekiem powodem że chodzi smutna może być miłość siłę z niej niczego nie wyciągniesz,możesz po prostu i cierpliwości życzę 4 Odpowiedź przez mortisha 2012-10-13 10:57:17 Ostatnio edytowany przez mortisha (2012-10-13 11:00:32) mortisha Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 2,607 Wiek: Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!! Jak czytam takie tematy to az mi ciarki przechodzą, co nas moze czekać za kilka lat //Nie pozwalaj jej na krzyki do ciebie,zwlaszcza jak piszesz w nerwach z byle powodu wybucha i tobie sie obrytwa, stanowczo sprzeciwiaj sie takim że zatajasz przed twoim mezem córki zachowania jakie ciebie nie pokoi to jest karygodny błąd,i tobie sie dostanie bure(slusznie) Mąż jako członek rodziny ma rowniez obowiązek brac czynny udzial w sytuacjach problemowych, kryzysowych ,i musisz miec wsparcie a corka niech widzi ze ojciec trzyma twoją strone i chcecie we dwoje jej pomóc,tylko musi sie otworzyćNa tych wakacjach mozliwe ze cos sie wydarzyło,moze zaszla w ciąze?moze sie nieszczesliwie bez wzajemnosci zakochała? nie bede tutaj zbednie gdybac, bo zarówno małolata moze nadzwyczajniej przechodzi bunt nastolatki,lecz musisz uzbroic sie w cierpliwosc, ale nie pokazuj że tolerujesz i akceptyujesz jej bójki w szkole, jakies moze wagary,czy brak szacunku do was,Wybierz sie do ped szkolnego,lub do psychologa wspolnie razem z córką i dzialac jak rodzina, a nie odpychac meza od takich problemowych sytuacji, bo jak nie daj boze cos dowie sie nie od ciebie,to kobieto nawet sobie sprawy mozesz nie zdawac,jakie pretensje bedzie mial prawo miec do ciebie że zatajałas te informacje przed nachalnosc twojej osoby nie jest wskazana, ale pozostawienie dziewczyny sam na sam z takimi wahaniami emocji i humorami równiez nie jest dobrym pomysłem, bo jakby nie patrzec, nie możesz pokazac uleglej postawy,ona musi widziec ze w razie jakiegos problemu na tyle jestescie silni by jej pomócSama równiez mam sporo problemów z dzieckiem(mimo ze okres dojrzewania jeszcze troche przed nią)ale dobrze wiem,że jakby pozostawilo sie bez naszej rekacji jej zachowania,to by była katastrofa,wlasnie przez biernosc do jakiej dopuscić nie mozna, lecz upierdliwym czy napastliwym tez nie mozna być,trzeba wyczuć tą granice 5 Odpowiedź przez maria-89 2012-10-21 09:01:08 maria-89 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zawód: copywriter Zarejestrowany: 2012-08-04 Posty: 125 Wiek: 23 Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!!A ja bym radziła pomoc u specjalisty, nawet w jej szkole bądź w najbliższej poradni psychologiczno-pedagogicznej. Z tego co piszesz z nią za bardzo kontaktu w tej chwili złapać się nie da. Bałabym sie czekać, bo gwałt to ostateczność, ale cholera wie, czy coś się niue stało. Specjaliści wiedzą, co robić w takich sytuacjach, zwłaszcza na miejscu matki, z którą dziecko rozmawiać nie chce. Trzymam mocno kciuki! 6 Odpowiedź przez Artemida 2012-10-21 11:27:13 Artemida Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-28 Posty: 1,433 Wiek: 48 Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!! Zbyt nagle się to zaczęło. I zbyt późno. Może jest zakochana, może w ciąży, może ktoś jej zrobił krzywdę a może nic z tych rzeczy - nie wiemy. Telefon do siostry i rozmowa z wychowawczynią, psychologiem i pedagogiem szkolnym. Oni po to są. "Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde "Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller 7 Odpowiedź przez Ojciecpiotr 2012-10-21 12:01:25 Ostatnio edytowany przez Ojciecpiotr (2012-10-21 12:03:00) Ojciecpiotr Wróżka Zębuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-18 Posty: 1,721 Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!!Porozmawiaj z siostrą. Sprawdź smsy i maile córki. Nie naciskaj córki na rozmowę. Możesz jej tylko powiedzieć, że ją kochacie i cokolwiek się nie wydarzy to jesteście przy wakacjach coś musiało się stać. Może wujek ma coś z tym wspólnego? 8 Odpowiedź przez nomoreagain 2012-10-21 12:03:22 nomoreagain Net-Facet Nieaktywny Zawód: Morderca marzeń Zarejestrowany: 2012-09-29 Posty: 60 Wiek: milenium Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!!telefon do siostry i długa wnikliwa rozmowa z nią powinna rzucić trochę światła na temat. 9 Odpowiedź przez Szpileczka 2012-10-21 12:10:46 Szpileczka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-17 Posty: 564 Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!!ja tez bym sie wybrala do specjalisty. jakiegos psychologa. ale najpierw ty sama. ja nie chce cie straszyc ale jednak cos sie stalo na tych wakacjach. ona ma objawy nadluzycia seksualnego. nie mowie od razu o gwalcie. to moglo byc rowniez tak ze np. zakochala sie, przespala sie z chlopakiem i ten ja rzucil. mogla sie poczuc wykorzystana. zwlaszcza ze jest bardzo mloda a wiemy chyba wszystkie ze w tym wieku wiele z nas wierzylo w milosc jak z bajki. zauwaz ze w szkole wyzywala chlopakow i szarpala sie z nimi jesli wczesniej tego nie robila moze byc tak ze ma w sobie nienawisc do plci przeciwnej. porozmawiaj o jej zachowaniu z psychologiem ale moze lepiej nie szkolnym. i najwazniejsze zawsze ja wspieraj. oczywiscie moze przesadzam ale wizyta u psychologa nie zaszkodzi. sprobuj znalezc takiego ktory pracuje z mlodzieza. 10 Odpowiedź przez Nirvanka87 2012-10-21 18:20:34 Nirvanka87 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-08-20 Posty: 4,049 Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!! Możemy tylko gdybać co się stało. Jednak zastanawia mnie, dlaczego poszarpała się z kolegami i koleżankami z klasy. Może rzeczywiście coś się stało na wakacjach (niekoniecznie gwałt, ciąża, ale fakt, skoro wcześniej nie miała problemów z "cielesnością" to coś z tych rzeczy mogło się przytrafić.), Ja bym obstawiała, że to co się zdarzyło na wakacjach jakoś wypłynęło w szkole. Może Twoja córka coś zrobiła (to może być wszystko np. przespała sie z jakimś chłopakiem na wakacjach) i powiedziała o tym koleżankom, po czym klasa zaczęła ją w jakiś sposób napiętnować. Wtedy jej zachowanie miałoby uzasadnienie (nie mylić z usprawiedliwieniem)I jeszcze jedno, nie idź do pedagoga szkolnego, ani nauczycieli, będzie jeszcze gorzej. Zorganizuj jej wizytę u jakiegoś innego pedagoga, psychologa. Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształowąLecz znów, i znów i znów kolorów szukam 11 Odpowiedź przez lenkaa22 2012-10-21 19:38:05 lenkaa22 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-24 Posty: 492 Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!!Ile by nie miala lat to jednak mimo mimo wszystko cos się dzieje i nie mozna byc temu obojętnym. Myślę że spokojna rozmowa byłaby dobra albo rozmowa z psychologiem. Nie mozna zostawiać tego tak i mowic że to taki wiek... Kazdy ma problemy a nastolatki miewają je większe niż niejeden dorosły bo wiek niekoniecznie ma znaczenie 12 Odpowiedź przez Owadzik91 2012-10-21 20:00:54 Owadzik91 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-11 Posty: 3,499 Wiek: 1991 r. Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!! ja też myślę, że rozmowa z siostra jest OBOWIĄZKOWA. może ona dostrzegła coś? ...dążąc do szczęścia.... 13 Odpowiedź przez karo77 2012-10-22 00:29:32 karo77 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-09-13 Posty: 55 Wiek: 24 Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!! Ojciecpiotr napisał/a:Porozmawiaj z siostrą. Sprawdź smsy i maile córki. Nie naciskaj córki na rozmowę. Możesz jej tylko powiedzieć, że ją kochacie i cokolwiek się nie wydarzy to jesteście przy wakacjach coś musiało się stać. Może wujek ma coś z tym wspólnego?Raczej na maila jest hasło, a sprawdzać smsy, hmm to trochę nie bardzo, to się ociera o brak zaufania i inwigilację! 14 Odpowiedź przez Ojciecpiotr 2012-10-22 07:48:09 Ojciecpiotr Wróżka Zębuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-18 Posty: 1,721 Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!!A masz do niej zaufanie widząc co się dzieje? Jak się wydarzy tragedia to będziesz mogła powiedzieć sobie, że zrobiłaś wszystko by jej zapobiec? 15 Odpowiedź przez klarek 2012-10-22 21:20:49 Ostatnio edytowany przez klarek (2012-10-22 21:21:51) klarek Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-28 Posty: 896 Wiek: 52 Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!!Najpierw spokojna rozmowa z mężem. Nerwowy, nie nerwowy przy córce ma być spokojny. Ma być dla ciebie ramieniem, a i córka powinna zobaczyć was spokojnymi. Rozmowa z siostrą. Potem może z mężem do psychologa. A dopiero na koniec działania z córką. 16 Odpowiedź przez edzia7410 2012-11-09 15:03:45 Ostatnio edytowany przez edzia7410 (2012-11-09 15:05:55) edzia7410 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-09 Posty: 1 Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!!DROGIE PANIE JA TEŻ POTRZEBUJE POMOCY ODNOŚNIE MOJEJ CÓRKI MA 15,5 ROKU CHODZI DO GIMNAZJUM DO TRZECIEJ KLASY OSTATNIO NIE MOGĘ SOBIE Z NIĄ PORADZIĆ ZROBIŁA SIE OPRYSKLIWA CHAMSKA WULGARNA W SZKOLE PYSKUJE STRASZNIE NERWOWA I WYBUCHOWA W SZKOLE STRASZNIE SIE OPUŚCIŁA JEST ZAGROŻONA Z TRZECH PRZEDMIOTÓW BOJĘ SIE ŻE JAK TAK DALEJ PÓJDZIE TO MOŻE ZAPOMNIEĆ O JAKIMKOLWIEK LICEUM CZY TECHNIKUM ŻE POZOSTANIE JEJ JEDYNIE ZAWODÓWKA NIE WIEM JAK JEJ POMÓC JAK DO NIEJ DOTRZEĆ CO ZROBIĆ BY Z POWROTEM BYŁA MILA LICZYŁA SIE Z NAUCZYCIELAMI I ZACZĘŁA SIĘ UCZYĆ BY BYŁA TAKA JAK DAWNIEJ ZROZPACZONA MAMA 17 Odpowiedź przez PłomiennaLena 2012-11-09 15:20:40 PłomiennaLena Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Uczeń Zarejestrowany: 2011-12-25 Posty: 510 Wiek: Niespełna 22 :D Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!!Niewiele 'dziwnego' w jej zachowaniu widze. bo gdybym 16lat zycia spedzała z rodzicami nawet w wolnym czasie to również zbuntowałabym się ze skrajności w skrajnosc. W wieku 16lat również płacze się z błahych spraw - nauka, złe wspomnienie itp. Jednak skoro jestes zaniepokojona... Moze w szkole ktos jej dokucza? 18 Odpowiedź przez Tango 2012-11-09 15:38:46 Tango Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-09 Posty: 398 Wiek: 50 Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!! karo77 napisał/a:Ojciecpiotr napisał/a:Porozmawiaj z siostrą. Sprawdź smsy i maile córki. Nie naciskaj córki na rozmowę. Możesz jej tylko powiedzieć, że ją kochacie i cokolwiek się nie wydarzy to jesteście przy wakacjach coś musiało się stać. Może wujek ma coś z tym wspólnego?Raczej na maila jest hasło, a sprawdzać smsy, hmm to trochę nie bardzo, to się ociera o brak zaufania i inwigilację!Ona ma 16 lat i obowiązkiem rodziców jest kontrolowanie co ona robi ba i mają do tego prawo oczywiscie jezeli nic się nie dzieje jełzi nie ma żadnych sygnałów to trzeba po prostu bacznie obserwowac ale jełżi są tak niepokojące sygnały jak tu , to rodzicie powinni interweniować są sposoby aby monitorowac pocznanie dzieci w internecie 19 Odpowiedź przez mortisha 2012-11-09 15:48:41 mortisha Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 2,607 Wiek: Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!! edzia7410 napisał/a:DROGIE PANIE JA TEŻ POTRZEBUJE POMOCY ODNOŚNIE MOJEJ CÓRKI MA 15,5 ROKU CHODZI DO GIMNAZJUM DO TRZECIEJ KLASY OSTATNIO NIE MOGĘ SOBIE Z NIĄ PORADZIĆ ZROBIŁA SIE OPRYSKLIWA CHAMSKA WULGARNA W SZKOLE PYSKUJE STRASZNIE NERWOWA I WYBUCHOWA W SZKOLE STRASZNIE SIE OPUŚCIŁA JEST ZAGROŻONA Z TRZECH PRZEDMIOTÓW BOJĘ SIE ŻE JAK TAK DALEJ PÓJDZIE TO MOŻE ZAPOMNIEĆ O JAKIMKOLWIEK LICEUM CZY TECHNIKUM ŻE POZOSTANIE JEJ JEDYNIE ZAWODÓWKA NIE WIEM JAK JEJ POMÓC JAK DO NIEJ DOTRZEĆ CO ZROBIĆ BY Z POWROTEM BYŁA MILA LICZYŁA SIE Z NAUCZYCIELAMI I ZACZĘŁA SIĘ UCZYĆ BY BYŁA TAKA JAK DAWNIEJ ZROZPACZONA MAMAedzia7410"-jak zagrozona z 3 przedmiotow jak dopierosam początek Listopada???!!Zagrozenia sie wystawia na koniec I dopiero wtedy bedziesz wiedziec z ilu ma zagrożenia zrospaczona mamo Nie pisz Capsem bo sie to zle do zachowania,owszem jak kazdy ma prawo miec zly dzien,zły humor,ale musisz jej wpoic zasade,że nie ma prawa odreagowywac swoich zloscli na chyba,ze ty jej dalas taki wzór,wiec to juz takie łatwe nie bedzie ,jesli młoda widzi,że ty rowniez w chwili zlosci na innych swoje nerwy pokazujesz,no to tak nie mozna, bo jestes jej przewodnikiem,autorytetem w zachowaniu,z ktorego ma brac przykladJestes jej matką i oczekujesz dziala w drugą samo z nauczycielami, jak ma jakies do nich zastrzezenia (a nie zamierzam stawac murem za wszystkimi, bo wiem jak niektorzy mają odchyły i potrafią zgnebic)to z problemem ma sie udac do ciebie i razem bedziecie starać sie rozmowa, i jeszce raz rozmowa , w ktorej ustalacie zasady i pokaż ,że jesteś skora do pomocy,wysluchania jej rozsterek,co ją zlosci, ale nie bedziesz tolerowac chamskiego,beszczelnego stosunku do Ciebie,bo zato bedą wyciągane konsekwencjeProsta zasada:Ja nie wylewam swoich nerwow,frustracji na ciebie, a Ty na mnie też nie rób samodyscyplina musi być u kazdego zakodowana 20 Odpowiedź przez PłomiennaLena 2012-11-09 16:13:41 PłomiennaLena Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Uczeń Zarejestrowany: 2011-12-25 Posty: 510 Wiek: Niespełna 22 :D Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!! Wiecie co? Studiuje pedagogikę od jakiegos czasu rowzazamy nad detrminantami ludzkiego zachowania. W zasadzie podobna rzecz ma miejsce w tym temacie. Ja - wychowałam sie jak to mowie 'sama' - sama wyznaczyłam sobie normy i morale. Jednak idąc dalej zrozumiałam iz wychowalam sie na zasadzie przekory. Po co to pisze?Moi rodzice sa 'niefajni' a wy jestescie z (twojego opisu wynika) 'zafajni'. Organizacja czasu, wychuchanie, etykieta 'grzecznej dziewczynki'. Niestety ale to mija - adolescent potrzebuje wiekszej swobody - wiadomo, ze trzeba pilnowac, ale i ufac. Czytanie smsow?! To dla nastolatka zbrodnia. Wiedz ze jesli sie o tym dowie - nie powie ci nic. Te zachowania sa normalne, acz moga sugeorwac problemy np z kolegami czy chłopakiem...Na twoim miejscu zrobiłabym tak - wtedy gdy nie płacze/nie jest zła wpasc na chwile do pokoju do niej (zapukac!) dac młodej np extra 5 dych mowiac ze moze by w sb skoczyla na 'szoping z kumpela' a potem zaproponuj ze zrobisz jej ulubiony deser. I po jej reakcji bd mozna coś mowic;) 21 Odpowiedź przez Nirvanka87 2012-11-09 17:06:43 Nirvanka87 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-08-20 Posty: 4,049 Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!! PłomiennaLena napisał/a:Wiecie co? Studiuje pedagogikę od jakiegos czasu rowzazamy nad detrminantami ludzkiego zachowania. W zasadzie podobna rzecz ma miejsce w tym temacie. Ja - wychowałam sie jak to mowie 'sama' - sama wyznaczyłam sobie normy i morale. Jednak idąc dalej zrozumiałam iz wychowalam sie na zasadzie przekory. Po co to pisze?Moi rodzice sa 'niefajni' a wy jestescie z (twojego opisu wynika) 'zafajni'. Organizacja czasu, wychuchanie, etykieta 'grzecznej dziewczynki'. Niestety ale to mija - adolescent potrzebuje wiekszej swobody - wiadomo, ze trzeba pilnowac, ale i ufac. Czytanie smsow?! To dla nastolatka zbrodnia. Wiedz ze jesli sie o tym dowie - nie powie ci nic. Te zachowania sa normalne, acz moga sugeorwac problemy np z kolegami czy chłopakiem...Na twoim miejscu zrobiłabym tak - wtedy gdy nie płacze/nie jest zła wpasc na chwile do pokoju do niej (zapukac!) dac młodej np extra 5 dych mowiac ze moze by w sb skoczyla na 'szoping z kumpela' a potem zaproponuj ze zrobisz jej ulubiony deser. I po jej reakcji bd mozna coś mowic;)Skoro studiujesz pedagogikę, zapewne miałaś podstawy psychologii. Dawanie pieniędzy w takiej sytuacji doprowadzi tylko do tego, że córka częściej będzie się źle zachowywała, by mamusia ją w ten sposób pocieszała. wyniknie to albo z wyrachowania, albo (odniesienie do psychologii) ze wzmocnienia bodźca. Bodziec zainteresowanie, wzmocnienie- pieniądze, reakcja- zacznie z siebie robić ofiarę, która należy w ten sposób że naprawdę dzieje się z nią coś nie tak, ma jakiś problem, to skąd możemy wiedzieć na co wyda te pieniądze? Może na narkotyki, może ktoś ją szantażuje i na to pójdą pierwszego roku nie jest odpowiednim specjalistą, żeby dawać takie rady. Owszem rady może dawać, ale nie ""szpanować"" jaką to wielką wiedzę posiada. Na pedagogice w większości poznasz tysiąc pięćset teorii, których i tak nie zrozumiesz, i które do niczego Ci się nie przydadzą. Wiem, bo sama studiowałam i studiuję i jeszcze jedno, podstawą do udzielania rad jest wiedza, drugą składową jest etyka. Ja nigdy nie radziłam nikomu niczego opierając się jedynie na kierunku studiów. Na razie je skończ, a potem rzucaj "adolescentami"Podstawą wypowiadania się na forum polskim jest wypowiadanie się po polsku, w naszym pięknym języku istnieją takie literki jak ą, ę, ó itp Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształowąLecz znów, i znów i znów kolorów szukam 22 Odpowiedź przez ewelina20 2012-11-09 17:25:27 ewelina20 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-25 Posty: 1,723 Wiek: 22 Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!! Dziewczyna poprostu na wakacjach się zakochała i prawdopodobnie chłopak ją odrzucił .Ja w jej wieku tak samo się zachowywałam z powodu nie szczęśliwych " miłosci" córka nic ci nie powie będzie kryła to w minie,nie prędko ale minie gdy pojawi się nowe uczucie zobaczysz Nadia 2770kg 52cm 23 Odpowiedź przez mortisha 2012-11-09 17:31:38 mortisha Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 2,607 Wiek: Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!!Nirvanka87"- juz nie badz taka cięta do studentki pedagogiki:) Patrz na jej wiek,i mozna wywnioskowac,że to dopiero pierwszy rok, i ledwo pierwszy miesiąc minąl studiów, wiec troche wyrozumialosci 24 Odpowiedź przez ola914 2012-11-10 08:30:41 ola914 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-08 Posty: 21 Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!! Jak czytam posty typu mój syn mnie bije, córka krzyczy. Aż włosy dęba stają. Jak tak w ogóle można. Osobiście pochodzę z dysfunkcyjnej rodziny, ale wracając do czasów przed wyfrunięcięm z domu nie potrafię wyobrazić sobie, że podnoszę głos na mamę... W twarz od razu za samo otworzenie ust. Gdzie są czasy kiedy dzieci jadły w kuchni, jak się najadły to wypad na podwórko, stół był stołem dla dorosłych... Matka wystarczyło, że spojrzała się i wiedziałam co mam robić.... Czyńmy ten świat lepszym... Kochajmy i dajmy się kochać... 25 Odpowiedź przez ola914 2012-11-10 08:40:46 ola914 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-08 Posty: 21 Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!! PłomiennaLena napisał/a:Wiecie co? Studiuje pedagogikę od jakiegos czasu rowzazamy nad detrminantami ludzkiego zachowania. W zasadzie podobna rzecz ma miejsce w tym temacie. Ja - wychowałam sie jak to mowie 'sama' - sama wyznaczyłam sobie normy i morale. Jednak idąc dalej zrozumiałam iz wychowalam sie na zasadzie przekory. Po co to pisze?Moi rodzice sa 'niefajni' a wy jestescie z (twojego opisu wynika) 'zafajni'. Organizacja czasu, wychuchanie, etykieta 'grzecznej dziewczynki'. Niestety ale to mija - adolescent potrzebuje wiekszej swobody - wiadomo, ze trzeba pilnowac, ale i ufac. Czytanie smsow?! To dla nastolatka zbrodnia. Wiedz ze jesli sie o tym dowie - nie powie ci nic. Te zachowania sa normalne, acz moga sugeorwac problemy np z kolegami czy chłopakiem...Na twoim miejscu zrobiłabym tak - wtedy gdy nie płacze/nie jest zła wpasc na chwile do pokoju do niej (zapukac!) dac młodej np extra 5 dych mowiac ze moze by w sb skoczyla na 'szoping z kumpela' a potem zaproponuj ze zrobisz jej ulubiony deser. I po jej reakcji bd mozna coś mowic;)Noo, na pewno przekupstwem zdziała cudeńka... jak za magiczną różdżką..Szlaban, kontrola zeszytów, komitywa z wychowawczynią, zero przyjemności, odrabianie lekcji z aniołem stróżem nad spodoba się? Proszę bardzo droga wolna, szukaj pracy dokładaj do życia i jest ok. Ale za 10 lat nie przychodź, że bez wykształcenia jesteś, nie masz na chleb i to moja może chora ta wypowiedź jest, no ale taka moja opinia. Czyńmy ten świat lepszym... Kochajmy i dajmy się kochać... 26 Odpowiedź przez bulinka_1969 2012-11-10 11:21:25 bulinka_1969 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-18 Posty: 7,713 Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!! Nie da się przeskoczyć buntu nastolatków! Uwierzcie mi mam ich trójkę:13,15,17 co,że pójdzie do jak wciśniesz Ją na siłę do technikum i bunt się nie skończy,to może zostać z niczym?Mam w rodzinie dwa takie przypadki:chłopak nie miał ochoty na do ją skończył odzyskał równowagę do pracy i do na studia jedne,potem do lepszej pracy i wspinał się po tej chwili ma 30 w Polsce w Warszawie w swoim przypadek:Chłopak wprawdzie poszedł do liceum,wepchnięty tam na uczył się,a z klasy do klasy zdawał dzięki matury sobie po prostu sobie rok przerwy i tej chwilima już dwa zawody,które zdobywa w policealnych szkołach,dobrą pracę i wciąż się jedno:nic na z zaś naprawę nie wiesz co dalej robić najpierw sama idź po poradę do specjalisty,a On Ci powie,czy wizyta z dzieckiem jest jeszcze jedno:karami,krzykiem nic nie jeszcze bardziej od Was się i jeszcze raz rozmowa choćby 100 razy nic nie dało,to w końcu się zakorzeni. "Nigdy nie walcz o przyjaźń. O fałszywą nie warto, o prawdziwą nie trzeba." 27 Odpowiedź przez Nirvanka87 2012-11-10 16:16:56 Nirvanka87 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-08-20 Posty: 4,049 Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!! mortisha napisał/a:Nirvanka87"- juz nie badz taka cięta do studentki pedagogiki:) Patrz na jej wiek,i mozna wywnioskowac,że to dopiero pierwszy rok, i ledwo pierwszy miesiąc minąl studiów, wiec troche wyrozumialosci Nie jestem cięta na studentki, ani na studentki pedagogiki, tylko na ludzi, którzy wymądrzają się, bo liznęli minimalne minimum wiedzy na dany temat. Na dodatek potem uważają się za znawców i twierdzą, ze przekupstwo (jak to określiła ola) nie dość, że jest rozwiązaniem problemu to na dokładkę potwierdzonym przez pedagogikę czy nie mam dzieci nie wiem co można zrobić w takim przypadku. Naiwnie się łudzę, że ja wychowam dzieci w taki sposób, że jak dorosną to będą mi ufać i nie przydarzą mi się takowe atrakcje. Oczywiście to moje pobożne życzenia Ponieważ sie nie znam, nie mam pomysłu. na rozwiązanie problemu, napisałam jedynie co mogło być przyczyną takiego zachowania Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształowąLecz znów, i znów i znów kolorów szukam 28 Odpowiedź przez PłomiennaLena 2012-11-11 17:02:27 PłomiennaLena Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Uczeń Zarejestrowany: 2011-12-25 Posty: 510 Wiek: Niespełna 22 :D Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!! bla bla bla. Nie rozumiecie. cala teorie nt co się z nia dziać moze pisalam w zgodzie z tym czego się zachowania to natomiast z własnych doswiadczeń jako nastolatki. I nie o przekupstwo chodzi a o jej reakcje - czy spotka sie z kolezanka czy wyda na to na co matka poprosi itp. ale dooobra - po 20 świat wygląda pewno uzywanie polskich znakow jest dopuszczalne przez netykiete. 29 Odpowiedź przez Kiesta 2013-03-28 19:36:13 Kiesta Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-28 Posty: 1 Odp: Nie wiem co dzieje się z moją córką, pomóżcie!!!Sama mam 13 lat, i wiem co to znaczy ; twoja corka po prostu dorasta, i wszystko ja drazni. Nie probuj jej przytulic, bo wtedy poczuje sie zaklopotana, i zrobi wszystko, by to zatuszowac, zacznie wrzeszczec ze nie jest dzieckiem UDAWAJ brak zainteresowania, rzucaj jakies inteligentne slowa, rzadko sie odzywaj. Mozesz zostawic jakas ladna rzecz na jej biurku. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Dyrektor: “Oj nie przesadzajmy”. Nauczycielka: “Pani chyba nie do końca rozumie o co nam chodzi.” Matka chłopca zaczęła płakać. Zwróciłam się do mojej córki, aby dowiedzieć się, co tak naprawdę się stało. Córka: “Ciągle łapał za mój stanik. Grzecznie go prosiłam aby przestał, ale tego nie zrobił, więc zgłosiłam to do nauczycielki, która kazała mi to zignorować. Ale potem zrobił to jeszcze raz i tym razem rozpiął mi stanik, nie wytrzymałam i go uderzyłam. Dopiero po tym dał sobie spokój. ” Zwróciłam się do nauczycielki. Ja: “I tak po prostu Pani na to mu pozwoliła? Dlaczego Pani go jakoś nie powstrzymała? A może tak podejdę teraz do Pana dyrektora i złapie go za krocze? Co Wy wtedy na to?”. Dyrektor: “Co takiego?!” Ja: “Och i Panu wydaje się, że to wszystko jest na miejscu? Może Pan teraz pójdzie pociągnąć za biustonosz Panią nauczycielkę? Zobaczymy, jakie to będzie dla niej zabawne. Albo za biustonosz mamy tego chłopca? Albo mój? Mojej córki? Myśli Pan, że tylko dlatego, że oboje są dziećmi, to wszystko jest w porządku?” Dyrektor: “Z całym szacunkiem, ale Pani córka pobiła ucznia!” Ja: Grubo się Pan myli. Moja córka broniła się przed molestowaniem seksualnym. Proszę na nich spojrzeć, on jest dwa razy większy od niej. Ile razy powinna była mu pozwolić się dotykać? Jeśli nauczyciel, który powinien pomagać i zapewnić bezpieczeństwo w klasie, nawet nie próbował zareagować, to co innego moja córka powinna zrobić? Dać się obmacywać? A może jeszcze dać się rozebrać do naga?” Mama chłopca wciąż płakała a jego tata wyglądał jakby wpadł w złość i zakłopotanie. Nauczyciel nawet bał się nawiązać ze mną kontakt wzrokowy. Spojrzałam na dyrektora. Ja: “Zabieram moją córkę do domu. A to co się stało, myślę, że da Ci porządna lekcję młody chłopcze, jak powinno się traktować dziewczyny. I mam nadzieję, że nic podobnego nie będzie miało już miejsca nie tylko z moją córką, ale także każdą inną dziewczyną w tej szkole. Dlaczego pan dyrektor nie chce pociągnąć za stanik którejś z nas? Czy wiek ma jakieś znaczenie w tej kwestii? Nie sądzę! Jeśli jeszcze raz coś takiego się wydarzy, zgłoszę tę sprawę odpowiednim służbom, a Ty drogi chłopcze dotknij jeszcze raz moją córkę a oskarżę Cie o molestowanie. Czy wszyscy się zrozumieliśmy??!” Byłam strasznie wściekła, zabrałam rzeczy mojej córki i razem wyszliśmy ze szkoły. Córkę przepisałam do innego klasy, z dala od tego chłopca i nauczycielki. To straszne, że szkoła potrafi ignorować fakt, że młoda kobieta się broni. Może i przemoc nie była dobrym rozwiązaniem, ale jeśli nikt nie był w stanie jej pomóc, nie miała innego wyjścia…" Źródło:
moja córka nie nosi stanika